<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.kurierwilenski.lt/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-12071214</atom:id><lastBuildDate>Sat, 14 Jan 2012 04:32:52 +0000</lastBuildDate><category>Voruta</category><category>Żydzi</category><category>marazmy</category><category>media</category><category>AWPL</category><category>genetyka</category><category>IT</category><category>porządki</category><category>kultura</category><category>Litwa</category><category>wybory</category><category>USA</category><category>Gentoo</category><category>Garšva</category><category>podróże</category><category>kobiety</category><category>praca</category><category>eko</category><category>Wilno</category><category>literatura</category><category>polityka</category><category>Open*</category><category>internet</category><category>transhumanizm</category><category>OBRAZ</category><category>Rosja</category><category>rant</category><category>przyroda</category><category>muzyka</category><category>Polacy na Litwie</category><category>Polska</category><category>studia</category><category>kuchnia</category><category>Vilnija</category><category>Open Source</category><category>historia</category><category>Delfi</category><category>Kurier Wileński</category><category>litewski nacjonalizm</category><category>komputery</category><category>religia</category><category>nauka</category><category>jesień</category><category>rozważania</category><category>GMF</category><category>szkolnictwo</category><category>rozrywka</category><category>film</category><category>pijaństwo</category><title>ScottishBitterness</title><description>&lt;p align=right&gt;For no god, for no man.&lt;br&gt;
Live we not for them.&lt;br&gt;
Neither for ourselves.&lt;/p&gt;</description><link>http://abdullakh.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>437</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.kurierwilenski.lt/blogspot/GOiT" /><feedburner:info uri="blogspot/goit" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><geo:lat>54.40</geo:lat><geo:long>25.19</geo:long><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-5674705337909511386</guid><pubDate>Wed, 03 Feb 2010 11:46:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-02-03T13:59:39.688+02:00</atom:updated><title /><description>&lt;p align=justify&gt;Zaginął, podobno podczas wakacji w Tajlandii, litewski parlamentarzysta Linas Karalius, znany z młodzieńczego śpiewania i ćpania w zespole "Žas", a także z późniejszego radykalnego ustatkowania i męczenia uczniów wykładami na temat szkodliwości alkoholu oraz nikotyny w szkołach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim słuch po nim zaginął, zdążył opisać ze szczegółami na swoim blogu wrażenia z pobytu w Tajlandii — spotkania z transseksualistami, plaże i występ utalentowanej kobiety, demonstrującej zdolność narządów płciowych do transportu zwierząt i ozdób choinkowych. Później się już tylko na blogu oburzył, że media piszą, że jest w Tajlandii, skoro wrócił, a na koniec wszystkie te rewelacje pousuwał, skoro się okazało, że czytają to nie tylko kumple z czasów studiów, ale i wyborcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś kolega z sejmowej ławy Andrius Mazuronis wystąpił z zapytaniem do nowomianowanego ministra spraw zagranicznych Audroniusa "Zdrowego nacjonalisty" Ažubalisa, by się pociekawił, czy nic się Karaliusowi nie stało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że Ažubalis jeszcze nie został zaprzysiężony, a czas ucieka, proponuję parlamentarzystom inne rozwiązanie. Niech jadą wszyscy do Tajlandii szukać kolegi. Sprawa w końcu poważna.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-5674705337909511386?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ne9SZlLa6EyW6gbXkVADcQnYasc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ne9SZlLa6EyW6gbXkVADcQnYasc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ne9SZlLa6EyW6gbXkVADcQnYasc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ne9SZlLa6EyW6gbXkVADcQnYasc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/Ue7AKQK1Moc" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/Ue7AKQK1Moc/zagina-podobno-podczas-wakacji-w.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2010/02/zagina-podobno-podczas-wakacji-w.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-8467185488263360447</guid><pubDate>Mon, 09 Nov 2009 13:53:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-11-09T16:21:41.870+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marazmy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Pisownia nazwisk, prologu akt n-ty</title><description>&lt;p align=justify&gt;O salomonowej decyzji Sądu Konstytucyjnego wie już pewnie każdy. Polak ma się nazywać po litewsku, i po litewsku się podpisywać — w przeciwnym wypadku doprowadziłoby to "nie tylko zaprzeczenia konstytucyjnej zasadzie języka państwowego, ale też zaburzyłoby funkcjonowanie instytucji państwowych i samorządowych, innych spółek i instytucji".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie nie chce mi się komentować ani decyzji SK, która zasadniczo nie ma nic wspólnego ani z Konstytucją, ani z prawem — w Polsce w Konstytucji też jest zapis o języku państwowym, i jest analogiczna ustawa, ale jakoś nikt mniejszościom z tego powodu praw nie odmawia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowem chciałbym napomknąć o gadaninie ministra spraw wewnętrznych Raimundasa Palaitisa, który od razu oszacował koszt zezwolenia na oryginalną pisownię nazwisk na jakieś 20 milionów litów. Trzeba byłoby wszakże wymienić drukarki, jak mówi minister. Dlatego w sklepie kupując drukarkę, wypytajcie dokładnie sprzedawcę, w jakich językach drukuje. &lt;br /&gt;Oczywiście, wspomniał też minister o potrzebie wymiany baz danych i innych problemach. Oczywiście, znów nie ma pojęcia, o czym mówi. Otóż zasadniczo na Litwie może być używane kilka systemów kodowania znaków, ale i tak ma to ulec unifikacji w związku z dyrektywami unijnymi. Jeśli dotychczas tego nie uczyniono, jest to problem MSW, a nie mniejszości, ubiegających się o poprawną pisownię swoich nazwisk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast dziś z rana w Radiu &lt;a href="http://www.znadwilii.lt/salon_polityczny/20091109/vytautas-landsbergis"&gt;"Znad Wilii"&lt;/a&gt; usłyszałem wywiad z Vytautasem Landsbergisem, który powinien każdego skłonić do refleksji. Nie będę komentować właściwych temu osobnikowi cynizmu i obłudy, bo te rzeczy są chyba aż nazbyt oczywiste.&lt;br /&gt;Natomiast chciałbym kilka rzeczy, z tego co mówił Landsbergis, zaakcentować:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Od dwudziestu lat litewscy politycy, w tym Landsbergis, obiecywali Polakom rozwiązanie problemu. Niestety, nie znali swojej Konstytucji, która tego zabrania. W tym Landsbergis, którego się za Konstytucji autora uważa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Cieszy, że Polska pozwala Litwinom u siebie nazywać się po litewsku. Litwa Polakom nie pozwoli, bo niestety, takie mamy ustawy. I, niestety, na Litwie Konstytucja zabrania zmieniać ustaw, a Konstytucji zmieniać nie wolno, bo to świętość. Ale jest dobra wola i dobre chęci, wiadomo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Litwini podpisali masę międzynarodowych umów, które zobowiązują ją do ułatwienia mniejszościom życia. Niestety, nie znali swojego ustawodawstwa, które im na to nie pozwala. Trudno, przykro nam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Polska powinna nadal bez gadania pozwalać się oszukiwać Litwinom. W przeciwnym razie cieszy to Rosję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Kiedyś Polak podpisywał się jako Mykolas Riomeris. I nikomu to nie robiło problemów, a więc po co dziś Polacy chcą na siłę się oddzielać od reszty litewskiego społeczeństwa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy komukolwiek jeszcze chce się wierzyć w jakąś mityczną dobrą wolę strony litewskiej?&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-8467185488263360447?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CzahZYhbKV6ojQv2csnDdpeW0M/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CzahZYhbKV6ojQv2csnDdpeW0M/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CzahZYhbKV6ojQv2csnDdpeW0M/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CzahZYhbKV6ojQv2csnDdpeW0M/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/jIpirVjT030" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/jIpirVjT030/pisownia-nazwisk-prologu-akt-n-ty.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>46</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/11/pisownia-nazwisk-prologu-akt-n-ty.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-2784190267250565291</guid><pubDate>Sun, 10 May 2009 09:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-05-10T12:55:10.973+03:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Wilno</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">litewski nacjonalizm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>"Porażka"? "Tragedia"? Nie. Nareszcie sukces!</title><description>&lt;p align=justify&gt;Mowa, rzecz jasna, o posiedzeniu polsko-litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego. Pierwszego w historii (tak, jak stosunki mieliśmy "najlepsze w historii"), podczas którego posłowie nie przyjęli wspólnej deklaracji. Dlatego, że Litwini tradycyjnie chcieli gadać o gospodarce, energetyce, strategicznym partnerstwie i dostać od Polaków gwarancje w kwestii mostu energetycznego i elektrowni jądrowej, natomiast polscy politycy (w końcu!) stanowczo upomnieli się o mniejszość polską na Litwie, której państwo Litwinów nie potrafi zapewnić należytych praw i traktować jak równoprawnych obywateli. &lt;br /&gt;Marszałek Sejmu RP Jarosław Kalinowski już na obchodach Dnia Polonii w wileńskiej Arenie Utenos zapowiedział, że na Zgromadzeniu kwestia praw człowieka zostanie poruszona. Została - Kalinowski, jako jeden z niewielu polityków, słowa dotrzymał. Litwini się zdziwili, że Polacy "akcentują takie detale", więc wspólnej deklaracji nie ma. Jest za to kilka tysięcy ociekających nienawiścią komentarzy w litewskim internecie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O "detale" oburzał się wiceprzewodniczący Sejmu RL, Algis Kašėta. Litwa 15 lat temu podpisała "Traktat między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy". W ciągu piętnastu lat nie zrobiła NIC, by się z umowy wywiązać. Polacy nadal nie mają nazwisk, o dwujęzycznych nazwach miejscowości i ulic nie ma mowy, szkoły polskie są szykanowane, a w polskich rejonach funkcjonuje bogaty wachlarz praktyk asymilacyjnych, szczodrze finansowany przez państwo litewskie. &lt;br /&gt;Drogi panie Kašėta! Ja rozumiem, że dla Litwina fakt, iż jego kraj w ciagu piętnastu lat nie potrafił wywiązać się z umowy, to detal. Ważniejsze wszak jest, że można pogadać o "strategicznym partnerstwie" czy z partnerstwa skorzystać (na przykład, wchodząc do NATO na krzywy ryj). Niestety, świat cywilizowany funkcjonuje w ten sposób, że takie postępowanie, jakie pan "detalizuje", zupełnie dyskredytuje Litwę jako partnera do czegokolwiek. Gdyby Szwedzi wiedzieli, jak jest na Litwie z prawami człowieka, to by nie most wam dali, a kablem po tyłku. Co zresztą jeszcze może mieć miejsce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Politycy mogą mówić o porażkach czy tragediach, ale dla mnie mające miejsce w piątek, 8 maja 2009 roku, posiedzenie Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Litwy jest pierwszym wielkim sukcesem w relacjach tych państw od podpisania minionego Traktatu. Pokazało bowiem dobitnie, że na Litwie nie ma woli ani w społeczeństwie, ani wśród elit politycznych, by w końcu zadbać należycie o prawa człowieka. W tych dniach polskie społeczeństwo zobaczyło, że Litwini dbają tylko o własny szowinistyczny ogródek, a z podpisanych zobowiązań nawet nie mają zamiaru się wywiązywać, jeśli nikt ich do tego nie zmusza (bo uczciwość nie zmusza z całą pewnością).&lt;br /&gt;Inną stroną tego sukcesu jest także to, że jest to pierwsza widoczna klęska pewnego stronnictwa, które ciągle zapewniało, że nie ma problemu, że trzeba tylnymi układami, zakulisowo, przez kuchenne drzwi to załatwić, a już za rok, dwa czy pięć, wszystko będzie w porządku. Te piętnaście lat pokazało, że tylnym układem to można kupę zrobić, a nie wywalczyć poszanowanie praw człowieka. Owszem, niektórzy na układach i pośredniczeniu zrobili majątek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejmy nadzieję, że kończy się już czas tych stręczycieli praw człowieka. &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-2784190267250565291?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vmJx24PybC4SJoPEcd_jI9XuhbE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vmJx24PybC4SJoPEcd_jI9XuhbE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vmJx24PybC4SJoPEcd_jI9XuhbE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vmJx24PybC4SJoPEcd_jI9XuhbE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/72NL1yu78Qw" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/72NL1yu78Qw/porazka-tragedia-nie-nareszcie-sukces.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>16</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/05/porazka-tragedia-nie-nareszcie-sukces.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-9027531468242184884</guid><pubDate>Thu, 30 Apr 2009 16:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-04-30T19:41:47.935+03:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Kurier Wileński</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">IT</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><title>Nowa strona internetowa "Kuriera Wileńskiego" już ruszyła</title><description>&lt;p align=justify&gt;Wreszcie ukończyłem znakomitą większość prac nad nową stroną internetową "Kuriera Wileńskiego", które pochłaniały większą część mego wolnego czasu w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Została już oddana do publicznych testów i można ją odwiedzić &lt;a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/"&gt;TU&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już na pierwszy rzut oka widać, nowa strona graficznie nieszczególnie odbiega od strony starej. Uważam, że nie ma sensu wynajdowanie koła na nowo i rezygnowanie ze schematu, który zdał egzamin jako przejrzysty i przyjazny dla użytkownika, a jednocześnie ma też potencjał i pole do rozwoju. Myślę, że to zrealizować mi się udało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmiany jednak zaszły znaczące, z czego się cieszę. Nie wszystko jeszcze udało się zrealizować, więc prace będą nadal trwały, ale uważam, że podstawowy cel, a więc wymienienie silnika (CMS) strony, mi się udało wprowadzić w życie bez strat. Schemat graficzny strony stworzyłem w oparciu o gruntownie przebudowaną powłokę graficzną "&lt;a href="http://themasterplan.in/tma/"&gt;The Morning After&lt;/a&gt;", którego autorem jest Arun Kale. Któremu niniejszym dziękuję. Dziękuję także autorom WordPressa i wtyczek do niego, bez których praca moja byłaby o wiele trudniejsza i czasochłonniejsza. Więc dziekuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie, trudno się rozpisywać nad własną robotą. Wiem, że doświadczonemu webmasterowi i programiście robota ta zajęłaby maksimum z tydzień i nie sprawiłaby tylu kłopotów, co mnie. Ale jest jak jest - ja nie jestem programistą ani webmasterem, i z tej pracy jestem niezmiernie dumny. Mam nadzieję, że nowa strona przypadnie czytelnikom do gustu - chętnie też czekam na wszelkie uwagi i informacje o błędach czy niedociągnięciach, za które zawczasu przepraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Enjoy!&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-9027531468242184884?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1Qy3JP5xwEnJvkjppNnDzw3kDo0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1Qy3JP5xwEnJvkjppNnDzw3kDo0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1Qy3JP5xwEnJvkjppNnDzw3kDo0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1Qy3JP5xwEnJvkjppNnDzw3kDo0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/g2P01hoYH28" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/g2P01hoYH28/nowa-strona-internetowa-kuriera.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/04/nowa-strona-internetowa-kuriera.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-2106067468218716659</guid><pubDate>Thu, 23 Apr 2009 08:53:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-04-23T13:04:53.052+03:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">litewski nacjonalizm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><title>Litwini w Polsce - czyim są sojusznikiem?</title><description>&lt;p align=justify&gt;W Polsce, przede wszystkim w okolicach Sejn i Puńska, zamieszkuje mniejszość litewska. Według spisu powszechnego z roku 2002, Litwinów w Polsce jest 5 846, czyli o kilku mniej niż Łemków i dwukrotnie mniej niż Romów. &lt;br /&gt;Litwini w Polsce mogą pisać nazwiska w dokumentach po litewsku (łącznie z diakrytykami litewskimi) od zawsze, chociaż prawnie zostało to unormowane w Ustawie o Mniejszościach Narodowych z 2005 roku (wcześniej kwestia ta w ustawodawstwie polskim nie występowała, a możliwość używania niepolskich diakrytyków uzależniona była od woli urzędników). Mogą mieć dwujęzyczne tabliczki z nazwami ulic (oficjalnie dwujęzyczne nazewnictwo - a więc nie tylko tabliczki - obowiązuje w gminie Puńsk od 20 maja 2008 roku), a także używać języka litewskiego jako urzędowego (w gminie Puńsk od 25 maja 2006 roku). &lt;br /&gt;W Polsce działa 17 szkół, w których nauczany jest język litewski. W szkołach (w tym w Liceum 11 Marca) w Puńsku wszystkie przedmioty są wykładane po litewsku, a w Sejnach - większość. Łącznie uczęszcza do tych szkół około 700 uczniów.&lt;br /&gt;Litwini w Polsce mają także programy na antenie Radia Białystok i Telewizji Białystok. Wydawanych jest także kilka periodyków w języku litewskim, z czego największym pismem jest dwutygodnik "Aušra", pismo wydawane od 1960 roku. "Aušra" jest finansowana przez Departament Wyznań Religijnych oraz Mniejszosci Narodowych i Etnicznych MSWiA Rzeczpospolitej Polski, a także otrzymuje wsparcie od litewskiego Funduszu Wspierania Prasy, Radia i Telewizji oraz Departament ds. Mniejszości i Uchodźstwa Litwy(dla przykładu - większość polskich periodyków na Litwie, w tym "Kurier Wileński", wsparcia od funduszu czy litewskiego departamentu nie otrzymuje).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I właśnie na łamach "Aušry" Litwini z Polski lub polscy litwomani (vide Krzysztof Kolanowski) od czasu do czasu pozwalają sobie na rzucanie kamieniami w ogród mniejszości polskiej na Litwie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I właśnie na łamach "Aušry" ukazał się &lt;a href="http://www.punskas.pl/AKTUALIJOS/2009/01/3/kurier.htm"&gt;tekst&lt;/a&gt; Tadasa Bagdonavičiusa, wiceprezesa Wspólnoty Litwinów w Polsce, zatytułowany "O światopoglądzie Polaków na Litwie" ("Apie Lietuvos lenkų pasauliežiūrą"). Tekst dotyczący właśnie "Kuriera Wileńskiego" i komenatrzy do jego artykułów. Poza niemal czysto michnikowskim moralizatorstwem o szowinizmie i krytyką Karty Polaka (którą autor błędnie nazywa "polskim pomysłem"), dostaje się Polakom na Litwie za nienawiść do Litwinów i krytykę Litwy. Dostaje się zresztą kłamliwie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor pisze:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;Litwini zazwyczaj są nazywani "kłumpiaki", "mużycki naród".&lt;/blockquote&gt;&lt;p align=justify&gt;Sprawdźmy. Najstarszy komentarz na stronie "Kuriera Wileńskiego" datowany jest na 31 lipca 2008 roku (wcześniejsze komentarze zaginęły w wyniku padów serwera) - natomiast tekst Bagdowavičiusa w "Aušrze" ukazał się pod koniec stycznia 2009 roku. Prosimy więc wujka Google o pokazanie nam, ile razy Litwinów od "kłumpiaków" i "mużyckiego narodu" wyzwali forumowicze "Kuriera" od 31 lipca 2008 roku:&lt;br /&gt;Wyszukiwanie fraz z polskimi znakami: [&lt;a href="http://www.google.lt/search?q=k%C5%82umpiaki+site%3Akurierwilenski.lt&amp;ie=utf-8&amp;oe=utf-8"&gt;1&lt;/a&gt;], [&lt;a href="http://www.google.lt/search?hl=lt&amp;q=mu%C5%BCycki+nar%C3%B3d+site%3Akurierwilenski.lt"&gt;2&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;Nie ma? Aj waj. To może tępi "spolonizowani Litwini" z podwileńskich wiosek pisali bez polskich znaków? Szukamy dalej:&lt;br /&gt;Wyszukiwanie fraz bez polskich znaków: [&lt;a href="http://www.google.lt/search?hl=lt&amp;q=muzycki+narod+site%3Akurierwilenski.lt"&gt;3&lt;/a&gt;], [&lt;a href="http://www.google.lt/search?hl=lt&amp;q=klumpiaki+site%3Akurierwilenski.lt"&gt;4&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;I tu nie ma? To na pewno "wynarodowieni Litwini" pisali "po prostemu". No to szukamy:&lt;br /&gt;Wyszukiwanie fraz w wariacjach "po prostemu": [&lt;a href="http://www.google.lt/search?hl=lt&amp;ei=DzrwSbeMLIHF_Qbf2JHJCQ&amp;sa=X&amp;oi=spell&amp;resnum=0&amp;ct=result&amp;cd=1&amp;q=klumpiai+site%3Akurierwilenski.lt&amp;spell=1"&gt;5&lt;/a&gt;], [&lt;a href="http://www.google.lt/search?hl=lt&amp;q=muzhycki+narod+site%3Akurierwilenski.lt&amp;btnG=Paie%C5%A1ka&amp;meta="&gt;6&lt;/a&gt;], [&lt;a href="http://www.google.lt/search?hl=lt&amp;q=muzhycki+narud+site%3Akurierwilenski.lt&amp;btnG=Paie%C5%A1ka&amp;meta="&gt;7&lt;/a&gt;], [&lt;a href="http://www.google.lt/search?hl=lt&amp;q=muzycki+narud+site%3Akurierwilenski.lt&amp;btnG=Paie%C5%A1ka&amp;meta="&gt;8&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i się okazuje, że pan &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tadas Bagdonavičius jest zwykłym kłamcą&lt;/span&gt;. Zresztą, charakter kłamliwego paszkwilu nosi cały jego tekst.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że trochę z "Kurierem" współpracuję, wiem, że redakcja wychodzi z założenia, iż gazeta mniejszości powinna bronić także innych mniejszości, a jeśli nawet nie, to przynajmniej ich nie atakować. Za dosyć niewybredne felietony o mniejszościach seksualnych (pomińmy kwestię, czy mniejszość ta jest "dobra", czy nie, czy się nam podoba, czy nie - zasada jest zasadą) z redakcji odejść musiał swego czasu Jan Sienkiewicz, nota bene świetny publicysta - jeden z najlepszych, jakich na Litwie mamy. W miarę możliwości staramy się poruszać tematykę mniejszości narodowych w innych państwach (były, między innymi, artykuły o Węgrach na Rumunii i Słowacji, a także, dosyć życzliwe, o Litwinach w Polsce). &lt;br /&gt;To, że "Aušra", wydawana także za pieniądze podatników z Litwy, a więc i Polaków na Litwie, pozwala sobie na publikację kłamstw pod adresem innych mniejszości, ich atakowanie i podżeganie do wasni na tle narodowościowym, świadczy po prostu o braku profesjonalizmu i solidarności z innymi mniejszościami narodowymi jej redaktorów. Niedawno minister spraw zagranicznych Republiki Litewskiej Vygaudas Ušackas podczas wizyty o Litwinów w Polsce powiedział, że Litwini na Sejneńszczyźnie są "silnym łączem, jednoczącym Polskę i Litwę". Niestety, jak widać, nie wszyscy.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-2106067468218716659?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5zAyQCDENCwmPAgAAMWH8uv-00M/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5zAyQCDENCwmPAgAAMWH8uv-00M/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5zAyQCDENCwmPAgAAMWH8uv-00M/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5zAyQCDENCwmPAgAAMWH8uv-00M/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/d5YhVJjhsJI" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/d5YhVJjhsJI/litwini-w-polsce-czyim-sa-sojusznikiem.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>10</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/04/litwini-w-polsce-czyim-sa-sojusznikiem.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-1453413450796967608</guid><pubDate>Wed, 08 Apr 2009 13:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-04-08T18:06:28.913+03:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komputery</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Open Source</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Open*</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">IT</category><title>Odyseja z OpenSolaris - cz.3: Nexenta OS</title><description>&lt;p align=justify&gt;Moja &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/01/odyseja-z-opensolaris-cz1.html"&gt;zabawa&lt;/a&gt; &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/01/odyseja-z-opensolaris-cz2.html"&gt;z&lt;/a&gt; &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/OpenSolaris"&gt;OpenSolaris&lt;/a&gt; dobiegła dziś końca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie IBM chciał wykupić Sun Microsystems za 7 miliardów dolarów, po czym się wycofał. Co z punktu widzenia rozwoju OpenSolaris nie jest rzeczą ani dobrą, ani złą - przynajmniej na dalszą metę, jeśli projekt rozwinie skrzydła - bo dla Sun'a cała sprawa dosyć mocno zaszkodziła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorszą rzeczą jest jednak to, że Toshiba wypuściła na rynek laptopy z zainstalowanym OpenSolaris. Dlaczego to zła nowość?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OpenSolaris jest systemem, nie nadającym się dla końcowych użytkowników, szczególnie tak zwanych "home users". Obsługa sprzętu jest dalece niekompletna, a menedżer pakietów, IPS, jest beznadziejny - o czym pisałem już wcześniej. Natomiast samych pakietów jest zbyt mało, by użytkownicy mogli zainstalować coś poza najbardziej elementarnymi programami. I nawet instalacja tych elementarnych może sie okazać zbyt bolesna dla zwykłych użytkowników. &lt;br /&gt;Może się to ostatecznie skończyć tym, że OpenSolaris zdobędzie na tyle złą renomę, że dobrych kilka lat będzie musiało minąć, zanim użytkownicy znów dadzą się do niego przekonać (podobnie było w wypadku OpenOffice.org - który dopiero jakiś rok temu zaczął nadawać się do użytku. Nota bene - OO.o także jest firmowany przez Sun'a).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja odyseja z OpenSolaris 2008.05 (OpenSolaris jako kompletny system znany jest także pod nazwą Project Indiana) się skończyła, ale nie oznacza to, że kończę przygodę z OpenSolaris w ogóle. Zainstalowałem sobie na starym sprzęcie na miejsce OS dystrybucję OpenSolarisa - &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Nexenta_OS"&gt;Nexenta OS&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nexenta to właściwie system klasy GNU/OpenSolaris, czyli, jak w GNU/Linux - czyli jądro systemu + zestaw aplikacji GNU. Nexenta ma jądro OpenSolarisa, natomiast zbiór aplikacji pochodzi z dystrybucji Linuksa - Ubuntu. Oznacza to, że mamy bogatą gamę pakietów, możliwych do zainstalowania, a w dużej mierze można także z powodzeniem stosować dokumentację, napisaną dla Ubuntu (o ile, rzecz jasna, w grę nie wchodzą modyfikacje jądra systemu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naturalnie, menedżerem pakietów jest apt-get - który uważam za przestarzały, źle zaprojektowany i upośledzony (w porównaniu, na przykład, do portage), ale i tak jest o niebo lepszy, niż IPS (Image Packaging System) z OpenSolarisa, który powstał niewiadomo po co.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie Nexenta się instaluje. Postaram się na bieżąco dzielić wrażeniami z tej przygody. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=R4Jf6r6BU2A"&gt;Immediate Music - Serenata&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-1453413450796967608?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2khtPU4Rc-6CHb7HdQ01CQ1rtqM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2khtPU4Rc-6CHb7HdQ01CQ1rtqM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2khtPU4Rc-6CHb7HdQ01CQ1rtqM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2khtPU4Rc-6CHb7HdQ01CQ1rtqM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/HRjTY0DNSuo" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/HRjTY0DNSuo/odyseja-z-opensolaris-cz2-nexenta.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/04/odyseja-z-opensolaris-cz2-nexenta.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-3029269093529948510</guid><pubDate>Wed, 01 Apr 2009 09:21:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-04-02T12:52:12.701+03:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Kurier Wileński</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">IT</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Trolling na Litwie, odsłona druga. Komsomolcy.</title><description>&lt;p align=justify&gt;Jak już napisałem &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/trolling-na-litwie-odsona-pierwsza.html"&gt;wcześniej&lt;/a&gt;, faktycznie jedynym portalem na Litwie, mającym swoją społeczność stałych użytkowników, jest portal "Kuriera Wileńskiego". Naturalnie, w społeczności funkcjonują także trolle, których także pisałem w poprzednim wpisie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś proponuję przyjrzeć się jednej z kilku kategorii trolli, funkcjonujących na forum &lt;a href="http://kurierwilenski.lt/"&gt;"Kuriera Wileńskiego"&lt;/a&gt;. Dziś omówimy &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Komsomolców&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak najprościej można scharakteryzować Komsomolca? Otóż jest to osobnik, bezkrytycznie tęskniący za Związkiem Radzieckim, a z dzisiejszych tworów politycznych nad wszystko kochającym Rosję i jej szefa, Władimira Putina. Interes Rosji przedkłada nad interes własnego kraju, który uważa za "nieudany". Nie cierpi Stanów Zjednoczonych Ameryki, Wielkiej Brytanii, Gruzji, Ukrainy, NATO i braci Kaczyńskich, a także wszystkich, kto wobec Rosji nie klęczy, nazywając ich "bandą rusofobów" lub "amerykoskimi dupolizami".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Amerikosy" jest pogardliwym określeniem obywateli USA, używanym w Rosji - tak samo, jak "lachy" jest pogardliwym określeniem Polaków. Komsomolcy, oskarżani przez niemal wszystkich pozostałych forumowiczów o łamanie regulaminu w punkcie, zabraniającym obrażania innych narodów, tłumaczą się, że:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt; 204. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;pien&lt;/span&gt; : 25 02 2009 07:56&lt;br /&gt;do Adm.KW:Szanowny Panie,&lt;br /&gt;............&lt;br /&gt;Okreslenie Amerykosi jak i Latynosi sa powszechnie uzywane i nie maja nic wspolnego z obrazaniem.To co sugeruje forumowicz tomasz wynika z jego braku wyksztalcenia.On takie okreslenia ujrzal po raz pierwszy na tym forum i sie przerazil. &lt;br /&gt;.........&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Proste, nie? Gwoli ścisłości - słowo "Latynos" jest po prostu określeniem mieszkańca Ameryki Łacińskiej, nie mającym żadnych negatywnych konotacji. Tak samo, jak, na przykład, Afrykańczyk, Europejczyk czy Azjata. Dla Komsomolców to różnicy nie robi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komsomolcy na wszystko patrzą z punktu widzenia wielkorosyjskiego imperializmu, chociaż sami Rosjanami nie są. Jako przykłady takiego przez nich świata postrzegania, można podać następujące cytaty (pogrubione są nazwy artykułów):&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nord Stream wśród głównych tematów rozmów Miedwiediew-Merkel&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight:bold; font-style:italic;"&gt;Rebus&lt;/span&gt; : 31 03 2009 18:04&lt;br /&gt;Potok Polnocny to nie jest tylko projekt rosyjsko-niemiecki, a ogolnoeuropejski skierowany w przyszlosc i wymagajacy zaangazowania wszystkich krajow europejskich. Bojkot tego projektu przez niektore swierzoupieczone kraje UE jedynie swiadczy o ich niedojrzalosci.&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;PKN Orlen wykupi akcje Możejek do 30 kwietnia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;33. &lt;span style="font-weight:bold; font-style:italic;"&gt;Rebus&lt;/span&gt; : 28 03 2009 09:32&lt;br /&gt;Szybciej by to orlatka wykupilo akcje od Litwy, w pakiecie bedzie latwiej odsprzedac Jukosowi.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Premier Władimir Putin odwiedzi jesienią Polskę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight:bold; font-style:italic;"&gt;Rebus&lt;/span&gt; : 01 04 2009 23:00&lt;br /&gt;Czas rozpoczac przyszykowania spotkania dostojnego goscia sasiedniego kraju.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Komsomolcy udzielają się przede wszystkim w dyskusjach pod infromacjami agencyjnymi na stronie "Kuriera", które nie są archiwizowane, więc niestety, nie zachowały się cytaty, w których komsomolcy okreslają NATO mianem "bandyckiej szajki", czy twierdzą, że już najwyższy czas, by Al Kaida zrobiła powtórkę z 11 września.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, grupa ta jest o wiele bardziej zróżnicowana wewnętrznie. Większa część, jak udało mi się wywnioskować, pochodzi z Litwy. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Rebus&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;pien&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Walter&lt;/span&gt; piszą niemal identyczne posty o bandytyzmie NATO, wylewają na forum nostalgię za ZSRS (jednak jedynym ich argumentem za sojuzem w jednej dyskusji był "wszyscy mieli pracę") i bronią wszystkiego, co rosyjskie, nawet jeśli nie ma przed czym:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Katastrofa Bryzy pod Gdynią; zginęła cała czteroosobowa załoga&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight:bold; font-style:italic;"&gt;Rebus&lt;/span&gt; : 01 04 2009 11:37&lt;br /&gt;Nie musili wtracac sie w konstrukcje An-28 ze swoja modernizacja, a pozniej eksperymentowac z ladowaniem. Takie mamy tego skutki.&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jest jednakże także komsomolec z Polski, który niegdyś podpisywał się jako Bury, a teraz czasem pisuje jako polak-słowianin. Lączy on miłość do "tamtych czasów" z polskim katolickim nacjonalizmem, antysemityzmem i panslawizmem, a jednocześnie szlacheckim rozmiłowaniem w wolności - jakim cudem mu się udaje dokonać tak karkołomnych akrobacji umysłowych, nie wyjaśniają psychiatrzy. Według niego, tamty system był systemem doskonałym, bo realizował "zasady równości społecznej" kosztem kilku mało znaczących "praw" człowieka, takich jak wybory, uważa bowiem, że "prawo do wybierania sobie tych, kto nas będzie okradać", nie jest potrzebne:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt; 14. &lt;span style="font-weight:bold; font-style:italic;"&gt;Bury&lt;/span&gt; : 14 01 2009 16:40&lt;br /&gt;[...] ja akurat w "demokratycznej" farsie, zwanej wyborami, nie biorę udziału. No i współczuję ci, że tej farsy nie dostrzegasz.&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Bury wierzy, że najlepszy z ustrojów upadł w wyniku spisku żydokomuny, która nie chciała, by kraje socjalistyczne się połączyły w jedno, wielkie, słowiańskie imperium. W pewnym momencie wmawiał także, że językiem ojczystym każdego przyzwoitego człowieka jest rosyjski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Omówiłem tu, nieco pobieżnie, jedną z kategorii trolli, udzielających się na forum "Kuriera Wileńskiego". Następną grupę obiecuję opracować dogłębniej i przytoczyć więcej cytatów.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-3029269093529948510?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bHqE7qp8jyDpFWct0Kj-0eDYrMs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bHqE7qp8jyDpFWct0Kj-0eDYrMs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bHqE7qp8jyDpFWct0Kj-0eDYrMs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bHqE7qp8jyDpFWct0Kj-0eDYrMs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/BDfH-YllN60" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/BDfH-YllN60/trolling-na-litwie-odsona-druga.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/04/trolling-na-litwie-odsona-druga.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-7130729326311017746</guid><pubDate>Fri, 27 Mar 2009 20:57:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-28T19:51:10.593+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Kurier Wileński</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">IT</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Trolling na Litwie, odsłona pierwsza. Forum "Kuriera Wileńskiego"</title><description>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Internet_troll"&gt;Trolling&lt;/a&gt;, zwany też &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie"&gt;trollowaniem&lt;/a&gt;, jest zjawiskiem równie niemal starym, co Internet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trolling polega generalnie na sianiu zamętu. Wyróżnić można takie zachowania trolla:&lt;br /&gt;- prowokowanie innych użytkowników do ostrej dyskusji, często przez obrażanie ich lub wyznawanych przez nich wartości&lt;br /&gt;- wałkowanie do bólu tych samych tematów - od nowa i od nowa&lt;br /&gt;- używanie do bólu tych samych argumentów&lt;br /&gt;- wytykanie błędów sprowokowanym użytkownikom i czepianie się ich logiki (zazwyczaj ma to znaczenie nie merytoryczne, tylko cel dalszego prowokowania)&lt;br /&gt;- skarżenie się na sprowokowanych użytkowników innym lub "światu"&lt;br /&gt;- gdy się trollowi wytknie i udowodni błędy w jego rozumowaniu, stwierdza, że poruszana kwestia nie jest istotna i zmienia temat, ewentualnie oskarża interlokutora/-ów o używanie argumentów ad hominem&lt;br /&gt;- sam troll bardzo chętnie posługuje się argumentami ad hominem bądź ad nauseam, bowiem&lt;br /&gt;- trolla cechuje mentalność Kalego (co nie przeszkadza mu zarzucać wszystkim swoim rozmówcom hipokryzję)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kryteria te należałoby stosować raczej do realiów internetowych. Gdyby je bowiem zastosować w rzeczywistości, wyszłoby nam, że duża część osób publicznych nosi znamiona trolla. Ba, niektórych, jak na przykład Adama Michnika czy niektórych jego adwersarzy [&lt;a href="#trol1-1"&gt;1&lt;/a&gt;], można by uznać za prawdziwe publiczne trolle. Ograniczmy się jednak do realiów internetowych, i wróćmy na Litwę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W realiach litewskich można by wyróżnić w rzeczywistości także trolling publicystyczny - o tyle nietypowy, co rzadko spotykany, na Litwie ma jednak kilku przedstawicieli - Tomasa Baranauskasa, Gintarasa Songailę czy ekipę, wydającą zazwyczaj prace zbiorowe w formie "oświadczeń" - Towarzystwo "Vilnija"[&lt;a href="#trol1-2"&gt;2&lt;/a&gt;].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak i nie o trollingu publicystycznym miała być mowa. Żywiołem, w którym się poruszamy, jest bowiem internet, i o trollach internetowych, a dokładniej forumowych, będzie w tym krótkim cyklu wpisów mowa. W Polsce wszystkie duże portale (onet.pl, wp.pl, interia.pl, gazeta.pl) mają swoje fora, na których daje się dostrzec powstawanie pewnych społeczności - są stali bywalcy, są także trolle. Niemal legendarny jest &lt;a href="http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070813/REPORTAZ/70810029"&gt;Czuły Wojtek&lt;/a&gt; z for Onetu, podobnie fora Gazety czy Interii mają też swoją specyfikę i swoje trolle. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile wszystkie większe litewskie portale (lrytas.lt, balsas.lt, delfi.lt, alfa.lt) mają swoje fora, o tyle raczej trudno mówić o powstaniu na nich jakichś specyficznych dla nich wspólnot. Trudno też wyróżnić na tym tle jakichś konkretnych trolli (z drugiej strony - kiedy pod artykułem o Polakach 99% komentarzy to bluzgi, trudno mówić o trollingu, bo trolling to generalnie marginalne zjawisko, a nie mainstream). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można zatem w takim kontekście pokusić się o stwierdzenie, iż na Litwie jedynym publicznym forum portalu internetowego, które ma własną wspólnotę i własne trolle, jest forum &lt;a href="http://kurierwilenski.lt/"&gt;"Kuriera Wileńskiego"&lt;/a&gt;. I na nim właściwie można trolle podzielić na kilka grup, w zależności od tego, jakiego rodzaju trolling uprawiają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postaram się te grupy omówić w następnych wpisach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;[&lt;a name="trol1-1"&gt;1&lt;/a&gt;] Moralizatorstwo przy stosowaniu wysokich standardów moralnych tylko wobec obozu oponentów, przy jakiejkolwiek krytyce mówienie o "niegodziwym ataku" i straszenie sądami - dla mnie to się jawi jak niemal typowy trolling.&lt;br /&gt;[&lt;a name="trol1-2"&gt;2&lt;/a&gt;] Trend trollingu przejawia się u tych (a, zapewniam, także wielu innych litewskich działaczy) twórców tym, iż w kółko wałkują ten sam temat (sprawę polską i zagrożenie dla Litwy, płynące ze strony narodu polskiego), zawsze argumentując go na ten sam sposób, dużo kłamiąc i jednocześnie zarzucając Polakom bliżej niesprecyzowaną nieuczciwość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te dwa punkty w zasadzie w pewien sposób także odpowiadają na pytanie, do czego może prowadzić stosowanie internetowej terminologii w rzeczywistym życiu. Do czego prowadzi stosowanie internetowych zachowań trolli, odpowiada ten &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=vzgEi_u9-88"&gt;filmik&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-7130729326311017746?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/a7xBxfXdkV8WkSVkNWtsgXZ4qQI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/a7xBxfXdkV8WkSVkNWtsgXZ4qQI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/a7xBxfXdkV8WkSVkNWtsgXZ4qQI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/a7xBxfXdkV8WkSVkNWtsgXZ4qQI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/NxrgihbWr-4" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/NxrgihbWr-4/trolling-na-litwie-odsona-pierwsza.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/trolling-na-litwie-odsona-pierwsza.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-6348442025301145865</guid><pubDate>Wed, 25 Mar 2009 20:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-26T00:05:58.846+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komputery</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Open Source</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Open*</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">IT</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><title>Dzień Wolności Dokumentów 2009</title><description>&lt;p align=justify&gt;Dziś już po raz &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2008/03/dzisiaj-po-raz-pierwszy-odbywa-si-dzie.html"&gt;drugi&lt;/a&gt; odbywa się Dzień Wolności Dokumentów - &lt;a href="http://documentfreedom.org/"&gt;Document Freedom Day&lt;/a&gt; - mający miejsce w ostatnią środę marca. Jest to dzień, którego celem jest szerzenie w społeczeństwie świadomości o otwartych formatach dokumentów (pdf, odt, odg, odx, odp, ogg i inne), o tym, w jaki sposób różnią się od zamkniętych formatów zapisu (mp3, doc, docx et cetera), i dlaczego powinno się stosować formaty o otwartej specyfikacji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krótko mówiąc - otawrte formaty zapisu dają użytkownikom niezależność od oprogramowania jakiejś jednej, konkretnej firmy, a także gwarantują, że na wszystkich komputerach dany dokument będzie wyglądał dokładnie tak samo, jak na komputerze, na którym został stworzony. Otwarte standardy zapisu dokumentów mają także mnóstwo innych zalet (otwartość specyfikacji, lepsze zabezpieczenia, jasna standartyzacja, formaty &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/OpenDocument"&gt;OpenDocument&lt;/a&gt; [odt, ods, odg, odp] i PDF są standardami ISO), o których zostało napisane mnóstwo - więcej, i lepiej, niż ja kiedykolwiek dałbym radę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2008/03/dzisiaj-po-raz-pierwszy-odbywa-si-dzie.html"&gt;Rok temu&lt;/a&gt; opublikowałem tu listę otwartych pakietów biurowych, dostępnych za darmo, i obsługujących otwarte standardy w zapisie dokumentów. Niestety, w ciągu tego roku firma Microsoft nie pokwapiła się o dodanie do swego pakietu MS Office obsługi otwartego standardu ODF (OpenDocument Format), mimo iż jest to standard ISO, obsługiwany przez wszystkie, poza MS Office, programy. Dlatego też firma Sun Microsystems stworzyła &lt;a href="http://www.sun.com/software/star/odf_plugin/"&gt;wtyczkę&lt;/a&gt; do MSO, pozwalającą na obsługę formatów ODF. Polecam ją tym, którzy z różnych przyczyn nadal korzystają z MS Office, a chcieliby dokumenty zapisywać bezpiecznie i pewnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Nieco) więcej:&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2008/03/dzisiaj-po-raz-pierwszy-odbywa-si-dzie.html"&gt;Mój wpis o DWD z ubieglego roku&lt;/a&gt; - zawiera wciąż aktualny opis darmowych pakietów biurowych.&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://www.sun.com/software/star/odf_plugin/"&gt;Wtyczka Sun&lt;/a&gt;'a, dodająca obsługę wolnościowych standardów do MSO&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Loituma - Ievans Polka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-6348442025301145865?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GWahjl9DqgW9TJxUE1Kl8fXfMj8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GWahjl9DqgW9TJxUE1Kl8fXfMj8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GWahjl9DqgW9TJxUE1Kl8fXfMj8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GWahjl9DqgW9TJxUE1Kl8fXfMj8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/2aVDnvkqEoE" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/2aVDnvkqEoE/dzien-wolnosci-dokumentow-2009.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/dzien-wolnosci-dokumentow-2009.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-2436720210514445211</guid><pubDate>Tue, 24 Mar 2009 21:26:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-25T02:07:56.579+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Wilno</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">AWPL</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wybory</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozważania</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><title>Kandydat - i co dalej?</title><description>&lt;p align=justify&gt;Jak już wiadomo, Waldemar Tomaszewski został zarejestrowany jako kandydat na prezydenta RL. Jak ogłoszono dzisiaj, uzbierał już potrzebne do wystartowania w wyborach 20 tys. podpisów poparcia swojej kandydatury. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś Waldemar Tomaszewski jest niekwestionowanym liderem na Wileńszczyźnie. Liczą się z nim wszystkie polskie media, informują o nim, nawet nie tylko negatywnie, także media litewskie. Ostatnio nieco spoważniał, zaczął nosić krawat (jego brak internauci zarzucali Tomaszewskiemu podczas kampanii w wyborach do Sejmu w 2008 roku) i przestał z bojownika z aborcją robić swoją główną rolę. Ostatecznie zjednoczył polskie organizacje społeczne et cetera [&lt;a href="#tomaszewski1"&gt;1&lt;/a&gt;] - i dziś ma rzeczywiście dużą władzę i poparcie [&lt;a href="#tomaszewski2"&gt;2&lt;/a&gt;]. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego właśnie uważam, że Waldemar Tomaszewski powinien był się z wyborów wycofać zaraz po &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/waldemar-tomaszewski-bedzie-mog-ubiegac.html"&gt;zatwierdzeniu przez GKW&lt;/a&gt; jego kandydatury. Już na tych wyborach osiągnął wszystko, co było do osiągnięcia - został pierwszym w historii Polakiem ubiegającym się o fotel prezydenta Litwy, a także pokazał światu &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/waldemar-tomaszewski-obywatel-drugiej.html"&gt;oszołomstwo&lt;/a&gt; niektórych członków Głównej Komisji Wyborczej, która jednak w końcu doszła do wniosku, że jednak mamy państwo demokratyczne. Oczywiście, prymitywizmem byłoby argumentowanie tego tym, że i tak nie ma szans na zostanie pierwszym w historii Litwy prezydentem-Polakiem. Bo taki argument uważam za idiotyczny - szanuję prawo pana Tomaszewskiego do startowania w jakichkolwiek wyborach, a prawo wyborców do oddawania na niego głosu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że Waldemar Tomaszewski powinien był zrezygnować właśnie dlatego, że jest niekwestionowanym liderem Wileńszczyzny. By lepiej to wyjaśnić, proponuję rozważyć dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze przebiegu wyborów, właśnie koncentrując się na kandydacie-Polaku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek niewielkie wprowadzenie. Kandydaturze Waldemara Tomaszewskiego zdecydowanie najwięcej uwagi poświęcają media polskie na Litwie (tu pod tym względem jest bezkonkurencyjny), ale też media w Polsce (też chyba zdecydowanie najwięcej ze wszystkich kandydatów). Co ciekawe, w mediach litewskich też dużo uwagi poświęca się kandydatowi-Polakowi - zaczynając od największych portali, a na &lt;a href="http://www.balsas.lt/video/244321/super-kakadu-2009-03-21/rubrika:titulinejuosta-video"&gt;programach rozrywkowych&lt;/a&gt; kończąc - można się nawet pokusić o stwierdzenie, że ustępuje tylko faworytce wyborów, Dali Grybauskaitė. Można zatem stwierdzić, iż o kandydaturze Tomaszewskiego wie cała Litwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Scenariusz 1.&lt;/span&gt; Mnóstwo osób, w dużej mierze niechodzących na wybory, deklaruje, że dla jaj zagłosuje na Tomaszewskiego. Jest to w dużej mierze elektorat, który polityką się nie interesuje, na wybory nie chodzi, aczkolwiek lubi na władzę ponarzekać. Przypuśćmy zatem, że, poza stałym elektoratem AWPL, na Tomaszewskiego zagłosują także jajcarze z całej Litwy. Nawet mając na uwadze, iż na wyborach prezydenckich frekwencja bywa wyższa, niż parlamentarnych czy samorządowych, Tomaszewski w takiej sytuacji powinien przekroczyć granicę poparcia 5%, tak jak chce. &lt;br /&gt;Głosy jajcarzy, oddane na Tomaszewskiego, mogą jednak sprawić, że dojdzie do drugiej tury wyborów, zanim wygra Dalia Grybauskaitė. W takiej sytuacji Litwa straci miesiąc, który w dobie kryzysu jest czasem niezwykle ważnym. Społeczeństwo litewskie naturalnie będzie szukać winnych, a "usłużni" wskażą palcem na Tomaszewskiego. I nikt wtedy nie będzie pamiętać, że większość głosów zebrał wśród głosujących dla jaj Litwinów. Winni będą Polacy.&lt;br /&gt;Gdyby jednak do drugiej tury nie doszło, Tomaszewski i tak by stracił - stałby się politykiem, na którego głosowano dla jaj, zupełnie, jak współrządząca dziś w Sejmie RL Partia Wskrzszenia Narodu, czyli showmeni. I tak, jak żart jest śmieszny tylko za pierwszym razem, tak i pozycja Waldemara Tomaszewskiego stałaby się mniej pewna. Ostatecznie, AWPL stara się uchodzić za poważną partię, i zajmować się poważnymi problemami. Niepoważny lider mógłby być niewygodny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Scenariusz 2.&lt;/span&gt; Waldemar Tomaszewski zbiera 1-2, może 3% głosów. Scenariusz ten jest możliwy, bo, mimo iż Tomaszewski jest na Wileńszczyźnie niekwestionowanym liderem, nie wszyscy go lubią. Ba - można się nawet pokusić o stwierdzenie, że nie wszyscy Polacy, tworzący elektorat AWPL, lubią Tomaszewskiego. Bo w wyborach samorządowych czy parlamentarnych oddają głos na partię i jej program (jakikolwiek by nie był), a w prezydenckich - na konkretną osobę. Poza tym - dużo osób może uznać, że nie ma sensu głosować za kimś, kto i tak nie wygra, a jajcarze sobie pogadają o głosowaniu na Tomaszewskiego, a na wybory i tak nie pójdą. Zbieranie podpisów nie poszło łatwo, bo jednak w ciągu ponad tygodnia zebrano 20 tysięcy, a nie 40, jak się odgrażano - a te trudności, mając na uwadze ludzki potencjał, jakim dysponuje AWPL, dają nieco do myślenia.&lt;br /&gt;Co oznaczałoby dla lidera partii zebranie mniejszej ilości głosów, niż partia? Szczególnie ilości znacząco mniejszej? Że jest kiepskim liderem. Nie ma co się łudzić - rządy Tomaszewskiego na Wileńszczyźnie by się z tego powodu nie skończyły, ale z pewnością dodałoby to odwagi jego adwersarzom - także wewnątrzpartyjnym - i jego pozycja zostałaby mocno osłabiona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak więc można wywnioskować z zaprezentowanych przeze mnie scenariuszy - wybory prezydenckie mogą Waldemarowi Tomaszewskiemu bardziej zaszkodzić, niż przynieść korzyści (i koszt kampanii wyborczej wcale nie jest w tej sytuacji rzeczą szczególnie ważną). Dlaczego więc bierze udział?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomnijmy, jak wyglądało wystawienie kandydatury Tomaszewskiego. Na początku lutego doroczny zjazd AWPL postanowił, iż skoncentruje się na wyborach do europarlamentu, a na wybory prezydenckie partia swego kandydata nie wystawi. Niecały miesiąc później, bo 3 marca, Rada Naczelna AWPL typuje Tomaszewskiego na kandydata na prezydenta. &lt;br /&gt;Miesiąc to sporo czasu na zmianę decyzji. Oczywiście, Tomaszewski mógł dopiero po zjeździe AWPL zauważyć, że jest już w odpowiednim wieku, by ubiegać się o stanowisko prezydenta - w co wątpię, bo Tomaszewski nie jest kompletnym debilem. Mógł zatem się zdecydować na udział w wyborach jako happening - sprawdzenie GKW i zostanie pierwszym w historii Polakiem, który się ubiega o stanowisko prezydenta RL. Bo absulutnie nic ponad to w tych wyborach Tomaszewski nie ma szans uzyskać. Tyle tylko, że w takim wypadku od razu po przyjęciu jego kandydatury przez GKW z wyborów by się wycofał, ogłaszając w mediach zawczasu przygotowany tekst, w którym by przeprosił wyborców i wyjaśnił, że udział w wyborach był probierzem demokratyczności Litwy et cetera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego więc Waldemar Tomaszewski się nie wycofał? Czy uwierzył, że rzeczywiście ma w tych wyborach coś do zyskania? Wątpię, by uwierzył sam. A na myśl przychodzi mi tylko jedna osoba, która mogła Tomaszewskiego przekonać o jego wielkich szansach i dziejowej misji w tych wyborach - bo ta osoba potrafi o takich rzeczach przekonać każdego. I podejrzewam, że byłoby tej osobie na rękę, gdyby Tomaszewski przestał być liderem silnym i pewnym siebie. Kto by w takiej sytuacji stracił? Oczywiście, Waldemar Tomaszewski, ale także pośrednio wszyscy Polacy na Litwie. I dlatego uważam, że kandydat-Polak powinien był stać się eks-kandydatem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[&lt;a name="tomaszewski1"&gt;1&lt;/a&gt;] Chodzi o to, że dziś z Waldemarem Tomaszewskim musi się liczyć każda ważniejsza polska organizacja społeczna - nawet ZPL. I tak jest chyba po raz pierwszy od praktycznie założenia ZPL - bo przez większą część historii obie organizacje były powiązane, i to mocno, ale jednak nadal funkcjonowały autonomicznie. Dziś coraz bardziej zlewają się w jede twór.&lt;br /&gt;[&lt;a name="tomaszewski2"&gt;2&lt;/a&gt;] Jako pierwszy polski polityk na Litwie nie jest ignorowany przez media litewskie - to już dużo. I mimo pewnego strachu przed kamerami i pyskatości (vide nazwanie Gintarasa Songaily donosicielem w telewizji), potrafi całkiem dobrze mówić po litewsku i dosyć składnie się wyrażać. Nie jest charyzmatycznym liderem, ale wydaje mi się, że dla prostych ludzi z podwileńskich wiosek staje się przez to tylko bardziej swojski.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-2436720210514445211?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/flvbZsYaukMZYroTFoD8lRwT4GE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/flvbZsYaukMZYroTFoD8lRwT4GE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/flvbZsYaukMZYroTFoD8lRwT4GE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/flvbZsYaukMZYroTFoD8lRwT4GE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/hrus8Wfu0UM" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/hrus8Wfu0UM/kandydat-i-co-dalej.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>30</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/kandydat-i-co-dalej.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-785058035325402172</guid><pubDate>Sat, 14 Mar 2009 11:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-14T16:38:52.628+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wybory</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">litewski nacjonalizm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Waldemar Tomaszewski będzie mógł ubiegać się o fotel Prezydenta Litwy</title><description>&lt;p align=justify&gt;Zwyciężył zdrowy rozsądek - tak można skomentować piątkową decyzję litewskiej Głównenj Komisji Wyborczej (GKW), by zezwolić prezesowi Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL), posłowi na Sejm RL z jej ramienia Waldemarowi Tomaszewskiemu, ubiegać się o fotel Prezydenta Republiki Litewskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, nie obeszło się bez głupot. W GKW została utworzona specjalna, trzyosobowa grupa robocza, mająca zbadać kwestię kandydatury Tomaszewskiego na kandydata. Wniosek grupy był jednoznaczny - Tomaszewski ma zobowiązania wobec Polski. Była także poruszana kwestia &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/waldemar-tomaszewski-obywatel-drugiej.html"&gt;jego pochodzenia&lt;/a&gt;, jednak, zamiast zignorować przez samych siebie wydany na świat idiotyzm, członkowie GKW postanowili, że Tomaszewski jednak jest obywatelem naturalnym Litwy (co było i tak dla wszystkich, poza członkami GKW, oczywiste, bo urodził się i całe życie mieszkał na Litwie), bo jego dziadkowie urodzili się na terenie Litwy (i nawet mniejsza o to, że kiedy się urodzili, Litwy jako państwa w ogóle nie było w wyniku rozbiorów Rzeczpospolitej). Oczywiście, to, że GKW zajmuje się takimi sprawami, w skandaliczny sposób przekraczając swoje uprawnienia i obowiązki, stwarza idiotyczny i niebezpieczny precedens, według którego nie wystarczy po prostu od urodzenia mieć obywatelstwo litewskie, by być jako obywatel naturalny traktowanym na potrzeby kandydowania w wyborach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bez znaczenia jest także to, że w ten sposób członkowie GKW za pośrednictwem mediów zdają się sugerować społeczeństwu litewskiemu, że Polacy są tu ciałem obcym, okupantami, przybłędami z czasów międzywojnia i ich potomkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W cywilizowanym i demokratycznym kraju dziwić także powinno zachowanie samej GKW w stosunku do posiadaczy Karty Polaka - najpierw, po skargach posła-narodowca Gintarasa Songaily z rządzącej obecnie Litwą partii konserwatywnej, Komisja stwierdziła, że nie w jej kompetencji leży ocena Karty Polaka, ani też stwierdzenie, czy jej posiadanie wiąże się z zobowiązaniami wobec innych krajów. Dziś natomiast Komisja takich oporów nie ma - grupa robocza, badająca kazus Tomaszewskiego, jednoznacznie stwierdza:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Konsul ma prawo odebrać Kartę Polaka, jeśli jej posiadacz, między innymi, działa na szkodę podstawowych interesów Rzeczpospolitej Polski. W zasadzie oznacza to, iż posiadacz KP zobowiązuje się realizować podstawowe interesy Polski."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast przewodnicząca grupy roboczej, Edita Žiobienė [&lt;a href="prez1"&gt;1&lt;/a&gt;], przed głosowaniem nad wnioskiem grupy roboczej, apelowała do swoich kolegów z GKW:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Proszę was - zastanówcie się głosując, czy Prezydent Litwy musi być związany z Polską"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za wnioskiem przegłosowały 4 osoby, 6 osób się wstrzymało, 3 głosowały przeciw. Wniosek nie przeszedł i Waldemar Tomaszewski otrzymał prawo do ubiegania się o fotel Prezydenta RL. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a name="prez1"&gt;1&lt;/a&gt;] Edita Žiobienė jest dyrektorką Litewskiego Centrum Praw Człowieka (sic!), wykłada prawo na Uniwersytecie Michała Romera w Wilnie, należy do sieci niezależnych ekspertów praw podstaowwych Unii Europejskiej. Jest także przewodniczącą Litewskiej Komisji Etyki Dziennikarzy i Wydawców - znanej ze specyficznego oceniania zaskarżanych jej artykułów. Według &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/czy-faszyzm-jest-polityka-panstwowa.html"&gt;LKEDW&lt;/a&gt; teksty, w których Polaków wyzywa się od "tuteišiai", kwestionuje się ich narodowość, nazywając "wynarodowionymi Litwinami", czy na inne sposoby znieważa, "nie naruszają zasad Kodeksu Etyki Dziennikarzy". Jeśli jednak &lt;a href="http://kurierwilenski.lt/"&gt;polska gazeta&lt;/a&gt; opublikuje referat historyczny o wzajemnym postrzeganiu się Litwinów i Polaków w międzywojniu - nie ma zmiłuj, jest to, w opinii LKEDW, podżeganie do waśni na tle narodowościowym. &lt;br /&gt;Na stanowisku przewodniczącej LKEDW Edita Žiobienė zastąpiła Gintarasa Songailę, znanego z &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2008/11/w-kontekcie-ostatnich-wydarze-wpis.html"&gt;afery o Kartę Polaka&lt;/a&gt;, posiadaną przez posłów AWPL na Sejm RL, i inicjowania &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/litewska-falanga-walczy-z-panstwowa.html"&gt;petycji&lt;/a&gt;, mających na celu usunięcie ze stanowisk niewygodne, bo niezgadzające się na lituanizację polskich nazwisk, urzędniczki. Wiadomo, czyją tradycję kontynuuje LKEDW takimi swoimi orzeczeniami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-785058035325402172?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZtEq0B28kbgcOCn_GcHFyGvGLpo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZtEq0B28kbgcOCn_GcHFyGvGLpo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZtEq0B28kbgcOCn_GcHFyGvGLpo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZtEq0B28kbgcOCn_GcHFyGvGLpo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/Zf0v5eBabtA" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/Zf0v5eBabtA/waldemar-tomaszewski-bedzie-mog-ubiegac.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/waldemar-tomaszewski-bedzie-mog-ubiegac.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-7000801723297755859</guid><pubDate>Thu, 12 Mar 2009 22:03:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-13T00:27:35.026+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Wilno</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">AWPL</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wybory</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marazmy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">litewski nacjonalizm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Waldemar Tomaszewski - obywatel drugiej kategorii?</title><description>&lt;p align=justify&gt;Wiadomość o tym, że prezes Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, poseł na Sejm Republiki Litewskiej z okręgu rejonu solecznickiego Waldemar Tomaszewski ma zamiar starować w wyborach na urząd Prezydenta Republiki Litewskiej, była zaskoczeniem dla wszystkich. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikogo jednak chyba nie zaskoczyło, że w startowaniu w wyborach znów kłody pod nogi rzucać mu będą litewscy nacjonaliści, posługując się jako argumentem Kartą Polaka, która, według nich, jest wyrazem nielojalności wobec Litwy i wiąże posiadacza przysięgą z Rzeczpospolitą Polską. Oczywiście, przy ubieganiu się o KP żadnej przysięgi składać nie trzeba, ale to szczegół, który zdaje się Litwinom nie przeszkadzać. Jak będzie trzeba, to i Sąd Konstytucyjny stwierdzi, że przysięga jednak była, chociaż jej nie było. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak KP nie jest wystarczającym argumentem, by Tomaszewskiego nie dopuścić do udziału w wyborach. Istnieje bowiem coś tak dla oszołomów niewygodnego, jak prezumpcja niewinności - więc zanim Tomaszewskiemu nie udowodnią braku lojalności wobec Litwy, a Sąd Konstytucyjny nie stwierdzi, że Karta Polaka wiąże się z przysięgą na rzecz Rzeczypospolitej Polski, Tomaszewski ma prawo ubiegać się o stanowisko Prezydenta RL. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wytoczono więc inny argument. Otóż, stwierdzają członkowie Głównej Komisji Wyborczej, Waldemar Tomaszewski nie jest obywatelem Litwy z pochodzenia, a tylko taki może się starać o urząd Prezydenta RL. Oczywiście, stwierdzić, że obywatelami Litwy z pochodzenia mogą być tylko Litwini, byłoby samobójstwem tak Komisji, jak i Litwy na arenie międzynarodowej. Tomaszewski bowiem urodził się na terenie Litwy rodzicom, mającym jej obywatelstwo, i automatycznie także został obywatelem Litwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc w czym szkopuł?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż, zdaniem członków GKW, obywatelem Litwy z pochodzenia może być tylko taka osoba, której rodzice lub dziadkowie mieli obywatelstwo Litwy w latach 1918-1940 - co automatycznie wyklucza praktycznie wszystkich Polaków, mieszkających na Wileńszczyźnie (w latach 1918-1940 tereny te należały do Rzeczpospolitej Polski, więc ich mieszkańcy mieli jej obywatelstwo), z tego grona. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co o tym mówi Konstytucja Republiki Litewskiej?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;"Na Prezydenta może być wybierany obywatel z pochodzenia, który mieszkał na terenie Litwy nie mniej niż trzy lata, jeśli do dnia wyborów ma więcej, niż 40 lat i jeśli może być wybierany na posła na Sejm."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdzie nie ma mowy o tym, że powinien mieć także przodków, którzy by w latach 1918-1940 mieli litewskie obywatelstwo. Ani słowem nie wspomina o tym także Ustawa o obywatelstwie (nota bene - poza Konstytucją RL nigdzie nie pada termin "obywatel z pochodzenia", ani nigdzie nie jest precyzowany).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego prawnie Waldemar Tomaszewski ma wszelkie prawa, by kandydować na stanowisko Prezydenta Republiki Litewskiej. I jeśli Główna Komisja Wyborcza mu z tego prawa korzystać nie pozwoli, oznaczać to tylko będzie, że na Litwie nadal panują sowieckie stosunki i dzielenie obywateli na lepszych i gorszych, także na podstawie pochodzenia. &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-7000801723297755859?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EjqAMUc_KdAJGB386q9T3Tti5fM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EjqAMUc_KdAJGB386q9T3Tti5fM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EjqAMUc_KdAJGB386q9T3Tti5fM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EjqAMUc_KdAJGB386q9T3Tti5fM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/gzzaepSC7_A" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/gzzaepSC7_A/waldemar-tomaszewski-obywatel-drugiej.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>18</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/waldemar-tomaszewski-obywatel-drugiej.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-6186649463603172917</guid><pubDate>Wed, 11 Mar 2009 22:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-12T01:13:16.648+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Wilno</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">litewski nacjonalizm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Parada litewskich nacjonalistów - tak, ale bez okrzyków</title><description>&lt;p align=justify&gt;W godzinach 16-17 odbył się dzisiaj przemarsz litewskich nacjonalistów aleją Giedymina, na który mieli w tym roku &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/litewscy-neonazisci-na-litewski-dzien.html"&gt;zezwolenie&lt;/a&gt; - mimo, iż parady te są organizowane już po raz dziesiąty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci sami ludzie, którzy rok temu skandowali "Juden raus" i nieśli flagi ze swastykami, tym razem przeszli aleją cicho, niosąc plakat "Jestem dumny, że jestem Litwinem". Cichy przemarsz był zaplanowany, jako że Litewskie Centrum Narodowe nie chciało negatywnego rozgłosu w mediach. Co nie oznacza, że przestało identyfikować się z ideologią Litwy bez mniejszości narodowych, imigrantów i myślących inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że na dalszą metę źle się stało, że parada przeszła bez kontrowersji. W ten sposób organizatorom i uczesnikom łatwiej będzie wmawiać, że są po prostu kochającymi ojczyznę Litwinami, którym jej los leży na sercu. I łatwiej będzie sączyć jad swojej ideologii (między innymi - wyższość prawa narodowego nad międzynarodowym, wprowadzenie ulg podatkowych dla rodzin "czysto" litewskich i neopogańskich, walka z emigracją poprzez jej zakazanie, i ustalanie tożsamości narodowej na podstawie pochodzenia, a nie świadomego wyboru obywatela [&lt;a href="#nacj1"&gt;1&lt;/a&gt;]) w społeczeństwie, w którym tendencje nacjonalistyczne, ksenofobia i brak zrozumienia ich konsekwencji są silne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=9vNoEEv8JdU"&gt;Severina - Gas, gas&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[&lt;a name="nacj1"&gt;1&lt;/a&gt;] Oznaczałoby to, po pierwsze, niezgodność z Europejską Konwencją Ramową o Ochronie Mniejszości Narodowych, a dokładnie z jej pierwszym punktem trzeciego artykułu, mówiącym, że każdy obywatel ma prawo swobodnego decydowania o tym, czy należy do mniejszości narodowej, czy też nie. &lt;br /&gt;W kontekście realiów litewskich oznaczałoby to także, że wszyscy niemal Polacy na Litwie, przez litewskich nacjonalistów uważani za po prostu "wynarodowionych Litwinów", automatycznie zostaliby "Litwinami". Podobny los spotkałby zapewne Białorusinów i część Rosjan, zapewne także Żmudzinów, którzy uważają się za odrębny naród. &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-6186649463603172917?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cuADHquyO4TPUhhsZOetmayU73s/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cuADHquyO4TPUhhsZOetmayU73s/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cuADHquyO4TPUhhsZOetmayU73s/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cuADHquyO4TPUhhsZOetmayU73s/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/EKkOk4hQohw" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/EKkOk4hQohw/parada-litewskich-nacjonalistow-tak-ale.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/parada-litewskich-nacjonalistow-tak-ale.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-4178345480336917087</guid><pubDate>Sun, 08 Mar 2009 23:07:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-09T03:00:42.663+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Wilno</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Vilnija</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">litewski nacjonalizm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Litewscy neonaziści na litewski Dzień Odrodzenia Niepodległości - w tym roku legalnie</title><description>&lt;p align=justify&gt;Szerokim echem odbiły się na Litwie i na świecie "obchody" Dnia Odrodzenia Niepodległości Litwy - nielegalna manifestacja neonazistowskich skinheadów, mająca miejsce na najważniejszej ulicy kraju - Alei Giedymina (niegdyś - Aleja Mickiewicza). Kilkusetosobowy tłum nazi-boneheadów paradował przy biernej asyście policji (proszącej ich tylko, by szli chodnikiem, a nie jezdnią), wykrzykując hasła "Litwa dla Litwinów", "Juden Raus", wyliczankę "Weźcie dzieci patyczek i zabijcie tego Żydka" i inne. Nieśli flagi Litwy, Łotwy, a także sztandary ze swastykami i inną atrybutykę z tym symbolem lub jego wariacjami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero rozgłos w mediach krajowych i za granicą sprawił, że paradę potępili prezydent Valdas Adamkus i ówczesny premier Gediminas Kirkilas, a sprawą zajęła się prokuratura. Już w tym roku zapadły pierwsze wyroki w tej sprawie. Sąd &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/czy-faszyzm-jest-polityka-panstwowa.html"&gt;uniewinnił&lt;/a&gt; Pauliusa Pečiulevičiusa, który krzyczał "Litwa dla Litwinów", nie dopatrując się w tym znamion czynu przestępczego i wierząc wyjasnienion oskarżonego, iż miał na myśli "Władza na Litwie - dla ludzi". &lt;br /&gt;Natomiast na początku marca br. skazany został Simonas Žeimys, któremu udowodniono śpiewanie na paradzie podżegającej do nienawiści piosenki "Piękna Litwa bez Rosjan". Poprzednio mający sprawę o pobicie, i mający prawomocny wyrok za chuliganizm student jednego z wileńskich kolegiów otrzymał karę aresztu domowego, polegającą na tym, że przez pół roku w godzinach 22-6 będzie musiał przebywać w domu, chyba że będzie miał sprawy związane z nauką lub pracą. Znając realia litewskie, i tak nikt nie będzie sprawdzał, czy spełnia wymogi wyroku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku roku bieżącego władzę w Wilnie przejęli konserwatyści (przypomnijmy, że w Sejmie najostrzej Polaków atakuje i sens partnerstwa z Polską podważa poseł-konserwatysta Gintaras Songaila, a w rejonie trockim samorząd, rządzony przez konserwatystów, &lt;a href="http://kurierwilenski.lt/index-article.php?subaction=showfull&amp;id=1236347445&amp;ucat=1&amp;archive=&amp;start_from=&amp;"&gt;chce zamknąć polską szkołę&lt;/a&gt;) z koalicjantami [&lt;a href="#ltc1"&gt;1&lt;/a&gt;]. I ten właśnie samorząd 25 lutego 2009 roku wydał Litewskiemu Centrum Narodowemu zezwolenie na organizację manifestacji, przebiegającej Aleją Giedymina, właśnie 11 marca. Nie jest na Litwie żadną tajemnicą, że powstałe w roku ubiegłym LCN jest zrzeszeniem wszelkiej maści ruchów ultranacjonalistycznych, organizacji neopogańskich i bojówek neonazistowskich skinheadów, wspieranym przez skrajnie nacjonalistycznych polityków, takich, jak &lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/litewska-falanga-walczy-z-panstwowa.html"&gt;Romualdas Ozolas&lt;/a&gt;, i szowinistyczne organizacje, takie jak "&lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/search/label/Vilnija"&gt;Vilnija&lt;/a&gt;". Samorząd nie wydał natomiast zgody na manifestację "Przeciw rasizmowi i ksenofobii - za tolerancję i zrozumienie", która miała się odbyć 11 marca przed południem (manifestacja LCN odbędzie się w godzinach 16-17 czasu litewskiego), o które prosił Instytut Monitoringu Praw Człowieka i Centrum Rozwoju Równych Możliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W roku biegłym, po rzeczywiście międzynarodowym skandalu, jaki wywołała parada nazi-boneheadów, miałem nadzieję, że w tym roku do powtórki nie dojdzie. Niestety, myliłem się. Będę się starał po manifestacji poinformować Czytelników o jej przebiegu i komentarzach w mediach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wrzuta.pl/audio/1zZfVEIKI8/"&gt;Schmaletz - Rewolucyjne NSZ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[&lt;a name="ltc1"&gt;1&lt;/a&gt;]Na razie zrobili tylko tyle, że zaczęli "oszczędzać" - podrożały bilety środków transportu miejskiego, sam transport otrzymał mniejsze finansowanie i zaczął ograniczać świadczone usługi, a mer podniósł sobie wypłatę i stworzył sobie fundusz reprezentacyjny. Nieoficjalnie też mówi się o tym, że 200 milionów litów zostanie przeznaczone na renowację budynków w mieście - mer Vilius Navickas przed objęciem stanowiska był właścicielem kilku spółek budowlanych, którymi teraz zarządza jego żona.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-4178345480336917087?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GjDb63hAQLHdEiMpF7uHEJHiNCE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GjDb63hAQLHdEiMpF7uHEJHiNCE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GjDb63hAQLHdEiMpF7uHEJHiNCE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GjDb63hAQLHdEiMpF7uHEJHiNCE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/r_A8a-gygGI" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/r_A8a-gygGI/litewscy-neonazisci-na-litewski-dzien.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/litewscy-neonazisci-na-litewski-dzien.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-4898990343487106739</guid><pubDate>Tue, 03 Mar 2009 03:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-03T06:08:35.362+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kultura</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">USA</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komputery</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozważania</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">IT</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marazmy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">muzyka</category><title>Zatoka Piratów - The Pirate Bay - ofiarą ataku cyberterrorystycznego</title><description>&lt;p align=justify&gt;Zapewne każdy, korzystający od czasu do czasu z protokołu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/BitTorrent"&gt;BitTorrent&lt;/a&gt;, wie o istnieniu portalu-trackera &lt;a href="http://thepiratebay.org/"&gt;The Pirate Bay&lt;/a&gt;, założonego i funkcjonującego w Szwecji.&lt;br /&gt;Zatoka Piratów, jak i wszystkie trackery zajmująca się udostępnianiem plików z informacją o filmach, muzyce et cetera, czyli torrentów, jest jednak portalem wyjątkowym. Mało, że przy portalu wykiełkowały takie projekty, jak portal blogowy Baywords, portal do wrzucania plików graficznych BayImg, serwis z jednorazowymi kontami e-mail Slopsbox, a także portal video The Video Bay, odpowiednik YouTube, Zatoka Piratów stała się także jednym z najgłośniejszych obrońców wolności w internecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zapewne osoby interesujące się kwestią piractwa w internecie wiedzą, wszelkie zrzeszenia korporacji przemysłu fonograficznego i filmowego dążą do wprowadzenia cenzury w internecie, a także w niektórych krajach zmuszają dostawców internetu do odcinania od sieci osób PODEJRZANYCH o ściąganie "nielegalnych" treści. Jak pewnie większość wie, zrzeszenia te nie mają nic wspólnego z obroną praw samych artystów - pieniądze, wybite z "piratów", zasilają konta zrzeszeń, a nie pokrzywdzonych muzyków. Na co zrzeszenia wydają te pieniądze? Na dalsze zwalczanie "piractwa", a dokładnie - na walkę o &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wprowadzenie internetowego totalitaryzmu&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Walka z trackerami torrentów (portalami, które nie udostępniają żadnych filmów ani muzyki - a tylko informację o nich!) to tylko kwiatuszki. Zrzeszenia "antypirackie" zwalczają także portale z napisami do filmów (które zazwyczaj wykonują sami użytkownicy tychże portali - często samodzielnie tłumacząc teksty z filmów), ze słowami piosenek i podobne. Dochodzi nawet do takich absurdów, jak propozycja karania osób, cytujących piosenki na forach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając jednak do Zatoki Piratów - jej założyciele mają mnóstwo wrogów. Międzynarodowe zrzeszenie korporacji fonograficznych wymogło na duńskich sądach nakaz dostawcom internetu zablokowania Duńczykom dostępu do Zatoki. Podobną blokadę korporacje probowały wymóc na providerach w Irlandii. Zamknięcia portalu żądał też Komitet Olimpijski, ponieważ nagrania z Olimpiady w Pekinie można było ściągać z torrentów. &lt;br /&gt;W roku 2006 z inicjatywy MPAA (Motion Picture Association of America) policja dokonała rajdu na Zatokę i skonfiskowała jej serwery. Jak się później okazało - bezprawnie, co nie przeszkodziło MPAA w chwaleniu się "sukcesem". &lt;br /&gt;Od 16 lutego toczy się w Szwecji proces założycieli Zatoki, wytoczony im przez IFPI. O absurdalności procesu niech świadczy fakt, że ponad połowę zarzutów sąd odrzucił już drugiego dnia procesu. Wynika to z tego, że&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zatoka Piratów nie łamie szwedzkiego prawa&lt;/span&gt;, mimo intensywnego lobbowania przez korporacje na rzecz jego zmiany. Nawet gdyby Szwedzi poddali się naciskom tych grup, działalność The Pirate Bay nie narusza prawa Unii Europejskiej - z dyrektywy &lt;a href="http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2000:178:0001:0016:EN:PDF"&gt;2000/31/EC&lt;/a&gt; wynika bowiem, że "osoba, udostępniająca usługi informacyjne, nie odpowiada za przekazywane treści. Może odpowiadać tylko w wypadku, jeśli jest inicjatorem nadania treści". Natomiast założyciele i administracja Zatoki Piratów nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to, co robią ich użytkownicy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Środki prawne i bezprawne przy wyslugiwaniu się funkcjonariuszami, którzy powinni stac na prawa straży, jednak zrzeszeniom nie wystarczą. Wczoraj Zatoka Piratów przestała działać w wyniku &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/DDoS"&gt;ataku&lt;/a&gt; cyberterrorystycznego. Nieoficjalnie mówi się, że za atakiem stoi właśnie IFPI. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest to pierwszy raz, kiedy korporacje posuwają się do chwytów poniżej pasa, by usunąć "niewygodnych" i niepokornych. Można mnożyć przykłady cyberterrorystycznych ataków, atakowania sądowego niewinnych ludzi, a także konfiskowania lub niszczenia sprzętu komputerowego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U nas też nie jest dobrze. Nie dość, że WSZYSCY płacimy "obrońcom praw autorskich" za nic haracz (wliczony w cenę każdego odtwarzacza mp3, każdego pustego nośnika CD czy DVD, każdej kopii, robionej na ksero - wszystko to jako "rekompensata za możliwe piractwo"), to jeszcze nasza rodzima LATGA-A wysuwa coraz odważniejsze pomysły - takie, jak obłożenie haraczem szkolnych dyskotek, restauracji, w których gra muzyka, jakiegokolwiek wykorzystania utwórów literackich (nawet tych, które znajdują się w domenie publicznej!) i tak dalej. Świetnie też ma się Business Software Alliance (BSA), zrzeszający niektórzych producentów oprogramowania (przede wszystkim Microsoft) - a którego metody działania też ocierają się gdzieniegdzie o działalność przestępczą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za Zatokę Piratów trzymam kciuki. To jeden z ostatnich bastionów wolności i walki o wolność w dzisiejszym, duszonym przez oligarchów i monopole, internecie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pink - Sober&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-4898990343487106739?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Eqo1Xa-RkiHfcbg7S_YkgvrQgpA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Eqo1Xa-RkiHfcbg7S_YkgvrQgpA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Eqo1Xa-RkiHfcbg7S_YkgvrQgpA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Eqo1Xa-RkiHfcbg7S_YkgvrQgpA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/5Hu6GGzylV0" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/5Hu6GGzylV0/zatoka-piratow-pirate-bay-ofiara-ataku.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/03/zatoka-piratow-pirate-bay-ofiara-ataku.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-4024693291498586788</guid><pubDate>Thu, 26 Feb 2009 22:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-02-27T02:55:06.313+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Vilnija</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">litewski nacjonalizm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Litewska falanga walczy z Państwową Komisją Języka Litewskiego</title><description>&lt;p align="justify"&gt;Tytuł być może nieco mylący, ale o tym zaraz. Chodzi, naturalnie, o petycję, podpisaną przez 20 znanych litewskich działaczy, w której żądąją usunięcia ze stanowiska przewodniczącej Państwowej Komisji Języka Litewskiego (PKJL), Ireny Smetonienė, a także jej zastępczyni, Jūratė Palionytė. Jednak na początek przybliżę Ci, drogi Czytelniku, kontekst całej burdy.&lt;br /&gt;Otóż na Litwie wszystkie imiona, nazwiska, a nierzadko także nazwy własne przedsiębiorstw, są lituanizowane. Takie jest bowiem ustawodawstwo. W ten sposób z angielskiego "Alex" robi się "Aleks", z "Anna" - "Ana", z "Rajmund" - "Raimund" et cetera. Jeszcze gorzej jest z nazwiskami - jak ktoś ma "Smith", to może stać się w lepszym wypadku "Smit'em", a w gorszym "Smif'em", jak panna ma nazwisko "Szczerzakówna" - to się stanie "Ščežakovna" et cetera.&lt;br /&gt;Irena Smetonienė stopuje nieco ten pęd do lituanizowania wszystkiego i wszędzie, a w kwestii nazwisk w dokumentach stwierdza, że "to problem polityczny, a nie lingwistyczny". W opinii autorów petycji szkodzi więc największej świętości i gwarantowi istnienia Litwy - językowi litewskiemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Petycję podpisali:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tomas Baranauskas&lt;/span&gt; - tytułujący się jako historyk działacz polityczny, z historią mający tyle wspólnego, że podważa jej elementarne fakty i w swoich felietonikach na DELFI podbudowuje swoje ego, opluwając od czasu do czasu prawdziwych i rzeczywiście zasłużonych historyków. Administrator portalu viduramziai.lietuvos.net [&lt;a href="#falanga1"&gt;1&lt;/a&gt;] i moderator forum "o historii", na którym częstym gościem jest duch nacjonalistycznego rewizjonizmu. &lt;a href="http://www.lietpol.pl/slownik/litewskie-wilno-niesprawiedliwym-rozstrzygnieciem-historycznym.html"&gt;Początkodawca&lt;/a&gt;[&lt;a href="#falanga2"&gt;2&lt;/a&gt;] afery o Kartę Polaka - bo przegrał z Michałem Mackiewiczem w wyborach do Sejmu RL w okręgu jednomandatowym.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Arnoldas Piročkinas&lt;/span&gt; - językoznawca litewski. Twardy i wieloletni bojownik o lituanizowanie polskich nazwisk, gdyż zezwolenie na ich poprawną pisownię uważa za "pobudzanie rewizjonizmu".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Justinas Marcinkevičius&lt;/span&gt; - poeta, członek rzeczywisty Litewskiej Akademii Nauk. Jeden z założycieli "Sąjūdisu"[&lt;a href="#falanga3"&gt;3&lt;/a&gt;].&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bronius Genzelis&lt;/span&gt; - sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy. Jeden z założycieli "Sąjūdisu".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bronislovas Kuzmickas&lt;/span&gt; - sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy. Jeden z założycieli "Sąjūdisu".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zigmas Vaišvila&lt;/span&gt; - sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy. Jeden z założycieli "Sąjūdisu".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Romualdas Ozolas&lt;/span&gt; - sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy. Jeden z założycieli "Sąjūdisu".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bronius Leonavičius&lt;/span&gt; - plastyk, jeden z założycieli "Sąjūdisu".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Algimantas Nasvytis&lt;/span&gt; - architekt, jeden z założycieli "Sąjūdisu".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Vitas Labutis&lt;/span&gt; - językoznawca.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jonas Kubilius&lt;/span&gt; - członek rzeczywisty Litewskiej Akademii Nauk.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gintautas Iešmantas&lt;/span&gt; - sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy. Dziennikarz, pisarz, członek PEN-klubu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Povilas Mataitis&lt;/span&gt; - reżyser, badacz litewskiego folkloru.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aldona Paulauskienė&lt;/span&gt; - językoznawca.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Romas Pakalnis&lt;/span&gt; - jeden z założycieli "Sąjūdisu", leśnik, działacz społeczny.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Arvydas Šaltenis&lt;/span&gt; - jeden z założycieli "Sąjūdisu", malarz.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antanas Tyla&lt;/span&gt; - członek ekspert Litewskiej Akademii Nauk, historyk.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Vladas Vildžiūnas&lt;/span&gt; - znany i zasłużony rzeźbiarz i fotograf.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Arūnas Žebriūnas&lt;/span&gt; - jeden z założycieli "Sąjūdisu", reżyser i scenarzysta.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Vytautas Bubnys&lt;/span&gt; - pisarz, działacz społeczny, współzałożyciel "Sąjūdisu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać, w tej dwudziestce mamy 11 założycieli "Sąjūdisu" (przypomnijmy, że "Sąjūdis" zakładało w sumie 35 osób), 5 sygnatariuszy Aktu Niepodległości (do tego szósty sygnatariusz, Gintaras Songaila - tajemnicą poliszynela jest, że to właśnie on był inicjatorem petycji), 3 akademików. Plus dzielnych językoznawców i popularnego wśród faszyzującej młodzieży magistra historii, popularyzującego, wbrew naukowym kanonom i logice, obraz historii Litwy jako ofiary światowego spisku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weźmy pod uwagę także wystosowany rok temu apel do władz Litwy, podpisany przez ponad trzysta osób, w tym także autorów petycji, w którym podpisani proszą o "niezawężanie użycia języka litewskiego" poprzez przyjęcie innego projektu o pisowni nazwisk, który także zezwalałby na poprawną pisownię nazwisk pochodzenia nielitewskiego. Apel podpisali także literaci Algimantas Baltakis i Juozas Aputis - o których podręczniki języka litewskiego piszą, że to jedni z ostatnich Mohikanów ludzi czystych i szczerych w dzisiejszych czasach, dbających o uniwersalne wartości et cetera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno jest pewne - o ile nawet petycja nie wywrze wpływu na Rząd RL, w którego mocy jest odwołanie szefowej PKJL, o tyle jej nagłośnienie w mediach litewskich użyźnia grunt pod kolejne kampanie "obrony dziedzictwa językowego" i "suwerenności". A tu i Gintaras Songaila, i Tomas Baranauskas, i paczka Kazimierasa Garšvy będzie miała pole do popisu. I poparcie społeczeństwa, uczulonego na te sprawy przez podobne petycje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a name="falanga1"&gt;1&lt;/a&gt;] lietuvos.net to generalnie portal z fantastyką historyczną. Znajdziemy tam takie smaczki, jak to, że ziemie Bałtów (domyślnie - etniczne ziemie Litwinów, jako spadkobierców Bałtów już wymarłych) rozciągały się aż do Berlina, zanim nie przypałętali się tam Słowianie (zwani Gudami, czyli litewską nazwą Białorusinów). Natomiast języki słowiańskie, według autorów, nie są nijak z językami bałtyckimi spokrewnione (i nie ma znaczenia, że analizy filogenetyczne mówią właśnie o wspólnej rodzinie języków bałto-słowiańskich), bo języki bałtyckie należą do rodziny bałto-germańskiej. Prowadzony przez Baranauskasa subportal viduramziu.lietuvos.net o dziwo wyłamuje się z tego folkloru i stara się być rzetelny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[&lt;a name="falanga2"&gt;2&lt;/a&gt;] Tłumaczenie dokonane przez autora Słownika Polsko-Litewskiego LietPol Krzystofa Kolanowskiego, znanego czytelnikom "Kuriera Wileńskiego" z &lt;a href="http://www.lietpol.pl/slownik/stosunki-polsko-litewskie.html"&gt;artykułu&lt;/a&gt;, opublikowanego w mediach litewskich, kłamliwie opisującego stosunki polsko-litewskie, w których, w opinii autora, Polska wykorzystuje Litwę i denerwuje Litwinów, w kółko żądając dla polskiej mniejszości na Litwie praw (pisownia nazwisk, dwujęzyczne tabliczki z nazwami ulic), których, w opinii autora znówże, litewska mniejszość w Polsce nie posiada (co jest kłamstwem, które później obalił na łamach "Kuriera" &lt;a href="http://www.kurierwilenski.lt/pdf-archiwum/KW_2008_07_25.pdf"&gt;Marek Panek&lt;/a&gt;). Pomijając niskich lotów działalność publicystyczną pana Kolanowskiego, uważam, że ze słownikiem odwalił kawał świetnej roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[&lt;a name="falanga3"&gt;3&lt;/a&gt;] Przy formowaniu i działalności "Sąjūdisu" nie było Polaków. Wbrew temu, co dziś moga twierdzić litewscy szowiniści, nie wynikało to z miłości Polaków do władz sowieckich, od których dostawało im się nawet częściej, niż Litwinom, ani z ich niechęci do niepodległości - a po prostu z niechęci litewskich elit do Polaków. Która, jak widać z ilości założycieli "Sąjūdisu", zwalczających inicjatywę zezwolenia Polakom na poprawną pisownię ich nazwisk, przetrwała także do dziś.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-4024693291498586788?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zu2t6rax-PfZ80xGTMORruM1H04/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zu2t6rax-PfZ80xGTMORruM1H04/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zu2t6rax-PfZ80xGTMORruM1H04/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zu2t6rax-PfZ80xGTMORruM1H04/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/vOhVg5ws-jc" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/vOhVg5ws-jc/litewska-falanga-walczy-z-panstwowa.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/litewska-falanga-walczy-z-panstwowa.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-8340647695703794783</guid><pubDate>Mon, 23 Feb 2009 18:31:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-02-23T22:34:31.763+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kultura</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">muzyka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Nominacje na Dupka Roku litewskiego szowbiznesu: Tomasz Sinicki</title><description>&lt;p align=justify&gt;Na kanale pierwszym litewskiej telewizji publicznej w niedzielne przedpołudnia leci program "Ring talentów". Jest to konkurs, którego uczestnicy demonstrują swoje talenty, komisja ich występy ocenia i decyduje, czy trafią dalej (do półfinału i finału), czy odpadną. Komisja składa się z trzech osób - i mimo że skład komisji się zmienia, praktycznie stalym jej bywalcem jest &lt;a href="#dup1"&gt;Tomasz Sinicki&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Tym razem w etapie eliminacyjnym konkursu brała też dziewczyna z (praktycznie polskiej) nowowilejskiej szkoły muzycznej, Ewelina Niedołtowskaja. Podobnie jak Sinicki - Polka z Nowej Wilejki. Tomek jej występ skomentował tak:&lt;blockquote&gt;Bardzo się cieszę i gratuluję, że moja rodaczka, krajanka, dąży do czegoś, śpiewa, bo wiem, że z tej dzielnicy wszyscy to bokserzy. I jeszcze judo jest popularne. Jeszcze raz gratuluję.&lt;/blockquote&gt; I zapalił jej &lt;a href="#dup2"&gt;czerwone światło&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sinickiemu zawtórował Danielius Praspaliauskis, opowiadający, jaki to jest dumny z nowowilejskiej szkoły średniej, bo jego dzieci tam uczęszczają, i jak się cieszy. I też zapalił czerwone światło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o moje oczucia - Ewelina nie wystąpiła najlepiej. Na "Dziewczynie Kuriera" tydzień wcześniej jej śpiew był na wyższym poziomie. Utwór na "Ring talentów" dobrała rzeczywiście niefortunnie. Ale na tle dziewcząt, nieudolnie pretendujących do śpiewania jazzu, wypadła naprawdę nienajgorzej - a komisja do półfinału puściła osoby mniej od niej utalentowane. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę się wypowiadał o Praspaliauskasie, bo w sumie facet zawtórował Tomkowi, a poza tym, nie o niego mi naprawdę chodzi. Oczywiście, gdyby Tomek zapalił Ewelinie zielone światło, na jakimś DELFI jakiś komentator by pewnie coś pobluzgał o tym, że dziewczyna dostała zielone, bo jest Polką, jak i Sinicki. Oczywiście, nie miał obowiązku jej puszczenia do półfinału. Tyle tylko, że jak facet gratuluje, i się cieszy, że rodaczka, że krajanka, a wtedy daje czerwone, zachowuje się jak dupek. Mógł skrytykować wybór piosenki, słabsze detale wykoniania, i dać czerwone. Natomiast podkreślając to, co podkreślił i wyniósł na pierwszy plan, wyszedł na dupka, grającego pod publiczkę komentatorów z DELFI. Znamienne jest to, że trzecia osoba z komisji, Rūta Ščiogolevaitė, zdystansowała się od tej dwójki dupków i odmówiła głosowania nad występem Eweliny (jej głos już nic by nie zmienił).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, tak na marginesie, Tomek wyszedł na dupka też z innego powodu. Z Nowej Wilejki pochodzi Jan Mincewicz, Adam Błaszkiewicz i chyba połowa dzisiejszych dyrektorów szkół polskich na Litwie, naprawdę sporo działaczy kultury i inteligentnych ludzi. Publiczne mówienie, że z tej dzielnicy wyrastają tylko bandyci i alkoholicy, jest zwyczajnym chamstwem. Chociaż może Tomek polubił takie robienie do własnego gniazda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gravel - Aš išpjoviau tavo širdį&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[&lt;a name="dup1"&gt;1&lt;/a&gt;] Pochodzący z Nowej Wilejki lider nieistniejącego już zespołu Gravel, który tworzył z bratem Mirkiem i dwoma kolegami ze szkolnej ławki. Zespół grał lekkiego pop-rocka, debiutując o włos nie został wybrany na reprezentanta Litwy na Eurowizję w chyba 2007 roku. Po jakimś czasie zespół się rozpadł, Tomek pokłócił się podobno z Mirkiem, i zaczął robić karierę w telewizji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[&lt;a name="dup2"&gt;2&lt;/a&gt;] Oznaczające, że do następnego etapu - półfinału jej nie puszcza.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-8340647695703794783?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wjES4UgDARLPG4TkSKg9GkcYAqY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wjES4UgDARLPG4TkSKg9GkcYAqY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wjES4UgDARLPG4TkSKg9GkcYAqY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wjES4UgDARLPG4TkSKg9GkcYAqY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/7MKkNCSppYY" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/7MKkNCSppYY/nominacje-na-dupka-roku-litewskiego.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/nominacje-na-dupka-roku-litewskiego.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-3547716239954360604</guid><pubDate>Sun, 22 Feb 2009 03:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-02-22T05:54:59.735+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Wilno</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">literatura</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozważania</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><title>Znów o Ziemkiewiczu</title><description>&lt;p align=justify&gt;&lt;a href="http://abdullakh.blogspot.com/2009/01/zmiany-strony-internetowej.html"&gt;Poprzednio&lt;/a&gt; się nieco Ziemkiewiczowi ode mnie dostało. Niezasłużenie zresztą i krzywdząco - ale nie pierwszy to raz, kiedy padam (i ktoś inny pada) ofiarą własnej konfliktowości i chęci dowalenia. &lt;br /&gt;Otóż w piątek, 13 lutego, miało miejsce spotkanie z Rafałem Aleksandrem Ziemkiewiczem na Targach Książki w Wilnie. W sumie typowe dla Targów spotkanie z polskim twórcą - prowadzący miał problemy z mówieniem w jakimkolwiek języku, więc mówił po litewsku (nie pomagało, bo i ten język, domyślnie - oczysty, nie był jego silną stroną), tłumaczenie nieco kulało, a widownia była praktycznie bierna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak Ziemkiewicz zdołał zaistnieć na spotkaniu jako osobnik odważny i twardy w swoich przekonaniach. Czemu odważny? Otóż pod koniec imprezy wstała pewna Litwinka i po polsku (nota bene - polszczyzną o niebo poprawniejszą, niż u wielu naszych "absolwentów szkół polskich") zapytała, czemu w stosunku do krajów bałtyckich używa (uznawanego przez Litwinów za pogardliwe - tak samo pewnie, jak "państwo przestrzeni posowieckiej" w kontekście Karty Polaka*) słowa "pribałtyka", i czemu oczernia szlachetny naród litewski, szerząc pogłoski, że Litwini nie lubią Polaków. Kwestię "pribałtyki" wyjaśnił, po czym bezkompromisowo stwierdził, że jak był w Wilnie, to widział "renowacje", polegające na zastąpieniu napisów na tablicach polskich litewskimi. Bez żadnego "przepraszam, ja mogę się mylić" i takich tam - czym się różni od 99% wizytujących nas polskich działaczy. Wszyscy znają prawdę, ale nie wszyscy mają odwagę powiedzieć ją wprost Litwinom - bo dla tych pewnie byłaby obraźliwa. Dla pani, zadającej pytanie, widocznie była, bo skarżyła się koleżance, że "jak on śmie?! po co tu w ogóle tacy przyjeżdżają?!". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie do domu wyciągnąłem z prywatnej biblioteczki "Całą kupę wielkich braci" i ją sobie odkurzyłem. I jednak muszę odszczekać pewne swoje opinie - Ziemkiewicz jest jednak pisarzem dobrym, którego zbyt dobrze zapomniałem. I w sumie głupia sprawa. Bo moja niechęć do Ziemkiewicza zaczęła się od tego, że kiedyś gdzieś przeczytałem, że nie lubi czerwonych. Mój czerwony radykalizm szesnastolatka kazał mi za to nie lubić RAZa. I nie czytać. Z czasem moje poglądy ewoluowały, i teraz sam nie lubię czerwonych, Michnika i postkomuny. Trzeba było jednak spotkania z Ziemkiewiczem, by do mnie dotarło, że nadal się z powodu starego radykalizmu szesnastolatka wielu literatom ode mnie dostaje. Czekam lata, by to naprawić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Shakira - Poem to a horse&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* ale nie bulwersuje Litwinów, kiedy wypowiada się o Litwie jako "kraju posowieckim" ktoś inny, niż Polacy. Na przykład, Putin. No cóż - podwójne standardy polityków tego kraju już nikogo nie powinny dziwić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;** Wiem także, że dostało się Ziemkiewiczowi ode mnie za chałturnictwo. No i sprawdziłem raz jeszcze - nie bardzo tej chałtury jest. Była chyba tylko raz, kiedy zarzucił "Wyborczej", że z okazji rocznic wprowadzenia stanu wojennego publikuje tylko wspomnienia komuchów, a "Wyborcza" wdała się w polemikę. Więc taka tam i chałtura. A że RAZ pracuje w kilku mediach jednocześnie? No cóż - nie każdy jest Tomaszem Lisem, otrzymującym od telewizji publicznej 200 tysięcy złotych miesięcznie. Ba - Lis jest absolutnie jedyny.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-3547716239954360604?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WODkjib_8H4oRCNSYctEqrI7yXY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WODkjib_8H4oRCNSYctEqrI7yXY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WODkjib_8H4oRCNSYctEqrI7yXY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WODkjib_8H4oRCNSYctEqrI7yXY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/Nz_Au0J_MkM" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/Nz_Au0J_MkM/znow-o-ziemkiewiczu.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/znow-o-ziemkiewiczu.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-4060802301993791393</guid><pubDate>Sun, 22 Feb 2009 03:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-02-22T05:17:11.757+02:00</atom:updated><title /><description>&lt;p align="justify"&gt;Heh, no i nie było mnie przez dwa tygodnie. W międzyczasie zdałem parę egzaminów, załatwiłem kupę spraw, wypiłem dużo napojów (w absolutnie znakomitej większości niealkoholowych) i wypowiedziałem dużo przekleństw. Zebrało się także mnostwo tematów, o których w międzyczasie postaram się napisać, bo są tematami ważnymi:&lt;br /&gt;- Targi Książki i spotkanie z Rafałem Aleksandrem Ziemkiewiczem&lt;br /&gt;- Dziewczyna "Kuriera Wileńskiego" (to może nieszczególnie ważne, ale tym razem jako "współorganizator" nie mogę się nie pochwalić)&lt;br /&gt;- petycja litewskich "intelektualistów" i "działaczy" o odwołanie Ireny Smetonienė&lt;br /&gt;- krucjata Gintarasa Songaily o wywalenie z Sejmu posiadaczy Karty Polaka&lt;br /&gt;- starzenie się i jego ewolucja u ssaków (hej, nie zapominajmy, że nie tylko polityką się zajmuję!)&lt;br /&gt;- przestępcza działalność Microsoftu a "wolny rynek"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak więc widać, jest tego niemało. Oby tylko czasu wystarczyło, czego wam i sobie życzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jacek Kaczmarski - Dzieci Hioba&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-4060802301993791393?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EY6GzJIColj4i4Uko6QRrGMVlUw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EY6GzJIColj4i4Uko6QRrGMVlUw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EY6GzJIColj4i4Uko6QRrGMVlUw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EY6GzJIColj4i4Uko6QRrGMVlUw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/cumZRLZBztA" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/cumZRLZBztA/heh-no-i-nie-byo-mnie-przez-dwa.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/heh-no-i-nie-byo-mnie-przez-dwa.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-2506873230212822930</guid><pubDate>Sat, 07 Feb 2009 11:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-02-07T13:58:27.271+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rant</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">szkolnictwo</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podróże</category><title>Spotkanie absolwentów Lipówki, ad. 2009</title><description>&lt;p align="justify"&gt;No i miało wczoraj miejsce spotkanie absolwentów Szkoły Podstawowej (przez jakiś czas - Średniej) na Lipówce. Zeszło sie coś ze dwie setki osób, które oglądały program kulturalny.&lt;br /&gt;Program kulturalny odbywał się w większości w języku rosyjskim (bo szkoła jest polsko-rosyjska, przy czym o ile rosyjskie klasy istnieją od lat pięćdziesiątych, to o tyle polskie chyba tylko od roku 1991). Sześć lat po opuszczeniu na dobre murów Lipówki mogłem sobie przypomnieć, na czym polega toporny humor rosyjskojęzycznych jej uczniów (tradycyjnie zrobiono skecza z dwoma babkami, mówiącymi niby to po białorusku o tym, jak odrabiają prace domowe wnuków, powtarzając przy tym żywcem frazy z występów KVN sprzed trzydziestu lat. Wyłączne te nieśmieszne) i wyczucie artystyczne wszystkich (nie mogło się obejść bez utwóru "Wielka miłość", jak też równie łzawych akcentów - wielki jednak szacun za poloneza, którym otwarto imprezę - w poprzednich latach tego nie widziałem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po programie kulturalny wybraliśmy się do knajpy. Wybór "Carskowo Sieła" nieco mnie zbulwersował (tym bardziej, że się dowiedziałem o decyzji post factum), ale niech będzie. Bardziej się zdziwiłem, że musieliśmy jechać do "Sieła" do Panoramy na Śnipiszki, chociaż o wiele bliżej przecież mieliśmy też knajpę na prospekcie Ochotników (Savanorių - jeszcze znana jako Krasnucha). Okazało się, wszystkie stoliki były zajęte. 6 bowiem lutego jest dzień absolwentów wszystkich rosyjskich szkół Wilna i okolic, a wszyscy się z tej okazji idą nawalić do "Carskowo Sieła". No to i nie ma co się dziwić, że w Polsce nas mają za rusków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie sam wystrój knajpy jeszcze może ujść. Jasne, że bezguście, ale stoły fajne i krzesła wygodne. Można by fajnie posiedzieć, gdyby nie to, że zaczął się koncert duetu "Fortuna", grającego muzykę z gatunku &lt;span style="font-style: italic;"&gt;disco ruso&lt;/span&gt;*. Jak stwierdziła nasza wychowawczyni, muzyka taka, że tylko "napić się do usioru". Niektórzy próbowali tańczyć, ale w te rytmy to można się najwyżej pod stołem tarzać.&lt;br /&gt;Muzyka "na żywo" grała tak głośno, że gdyby nas bombardowano, to byśmy nie słyszeli. Jeśli ktoś myślał, że absolwenci szkół się spotykają, by pogadać, to widać był w błędzie. Absolwenci szkół się spotykają po to, by posłuchać duetu "Fortuna" "na żywo". I "napić się do usioru", co niektórzy z absolwentów innych szkół ochoczo czynili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś w menu "Carskowo Sieła" było napisane, że u nich jadałby nawet car czy coś w tym guście. Jeśli tak, to się nie dziwię, że carów już nie ma. Kuchnia jest podła. Bez sensu połączone składniki, ogólna przaśność żarcia i wszystko posypane obficie pietruszką. Chleb smażony z golonką i fasolą, barszcz "ukraiński"**, pieczeń po "słowacku", krewetki, słonina do wódki - absolutnie wszystko było przyprószone pietruchą. Poza sokiem w dzbanku - ten brak konsekwencji wprawił mnie i kolegów w chwilową konsternację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie spotkanie można uznać za udane - poza tym, że prawie o niczym nie porozmawialiśmy. Cieszę się, że było nas w sumie 11 (12, jeśli się doliczy rosnącą pociechę jednej koleżanki) - to pewien sukces, mając na uwadze, że poza nami z polskiego pionu mało kto przybył w ogóle. Może to wynik tego, że impreza w szkole jest robiona pod publikę rosyjską, może z innych powodów. Ale i tak się cieszę, że jakieś kontakty jeszcze są.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Clann Lir - Cad e sin don te sin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;* Znane też jako łzawe disco polo, disco nostalgo, nekro polo i tak dalej. Wszyscy kojarzą nieśmiertelny szlagier Janusza Laskowskiego, bez którego nie może się obyć żadna polska impreza na Litwie - pogrzeb, wesele, rozwód, chrzciny, zjazd Partii, dożynki czy wybory samorządowe. Tak, to "Świat nie wierzy łzom". Wyobraźmy sobie teraz repertuar, którego wszystkie utwory mają melodię "Świat nie wierzy łzom", są nagrane na tanim syntezatorze i śpiewane przez wokalistę o tradycyjnym rosyjskim przepitym barytonie. I wokalistkę o głosie identyczmym, różniącą się od kolegi ubiorem. Dorzućmy do tego repertuaru utwór "Dziectwo, dziectwo ty kuda uszło" - i mamy duet "Fortuna".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;** taki "ukraiński", jak pieczeń z kangura. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-2506873230212822930?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7I3CWpJlw3_L7edllQ095AdkVvU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7I3CWpJlw3_L7edllQ095AdkVvU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7I3CWpJlw3_L7edllQ095AdkVvU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7I3CWpJlw3_L7edllQ095AdkVvU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/L1uCUIy4lB4" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/L1uCUIy4lB4/spotkanie-absolwentow-lipowki-ad-2009.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>13</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/spotkanie-absolwentow-lipowki-ad-2009.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-1032018739791079750</guid><pubDate>Sun, 01 Feb 2009 00:21:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-02-01T02:59:30.784+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Wilno</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Voruta</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Vilnija</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">litewski nacjonalizm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Czy faszyzm jest polityką państwową Litwy?</title><description>&lt;p align=justify&gt;W sprawie nielegalnej parady neonazistów, mającej miejsce 11 marca 2008 roku w Wilnie, zapadł kolejny wyrok. Uniewinniający. Sąd stwierdził, że ochotnik Ochotniczej Służby Ochrony Kraju (lit. SKAT) Paulius Pečiulevičius, który skandował na paradzie "Litwa dla Litwinów", nie podżegał w ten sposób do waśni na tle narodowościowym, ani też nie wyrażał w ten sposób wrogości wobec innych narodowości. &lt;br /&gt;Takie wyroki na Litwie są powszechnym zjawiskiem. Wystarczy przypomnieć incydent sprzed kilku miesięcy, kiedy to szef litewskiej federacji koszykarskiej Vladas Garastas w udzielonym dla gazety wywiadze o czarnoskórych koszykarzach wyrażał się jako o "czarnuchach" i "czarnodupcach" - sąd stwierdził, że Garastas nie obrażał nikogo na podstawie koloru skóry, a tylko wyrażał własne zdanie, a winę za incydent ponosi dziennikarz, który nie uprzedził pana prezesa, że nagrywa rozmowę telefoniczną (nota bene - w cywilizowanych państwach wystarczy, by ktoś się przedstawił jako dziennikarz, by było jasne, że pyta o opinię dla gazety, a nie dzwoni, by sobie prywatnie pogadać). Pana prezesa uniewinniono, a przeciw dziennikarzowi toczy się postępowanie w Komisji Etyki Dziennikarzy i Wydawców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Komu służy SKAT?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze SKAT wywodzi się także przewodniczący nielegalnej, otwarcie neonazistowskiej partii Mindaugas Gervaldas Murza ("Gervaldas" - "Dobrorządca" - nie jest jego prawdziwym nazwiskiem, chociaż chciał zmienić na właśnie takie), jak i duża część bioracych udział w paradzie 11 marca boneheadów. Ochotniczką SKAT jest także Violeta Iljinych, która pobiła na wileńskiej Starówce czarnoskórą piosenkarkę Berneen. Sprawa Violety nadal jest na wokandzie, i prawdopodobnie będzie przeciągana, aż nie nastąpi przedawnienie, lub otrzyma minimalną karę lub wyrok uniewinniający ze względu na "niską szkodliwość społeczną" - bo uzasadnienia wyroków litewskich sądów w takich sprawach potrafią naprawdę zadziwić.&lt;br /&gt;Sytuację dobrze obrazuje też fakt, że gdy Violetę wypuszczano z aresztu, witał tłum kolegów spod znaku swastyki, ale też zwykłych obywateli, z kwiatami i fanfarami.&lt;br /&gt;Należy zaznaczyć, że SKAT jest ochotniczą formacją paramilitarną, wchodzącą w skład sił zbrojnych Litwy, i uzbrajaną przez państwo litewskie. Jednostki terytorialne SKAT noszą nazwy jednostek terytorialnych działania litewskich partyzantów - także słynnych "strzelców ponarskich".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Czym się zajmują litewskie sądy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość zidentyfikowanych uczestników parady 11 marca uniewinniono lub wymierzono im minimalne kary grzywny lub aresztu w zawieszeniu. Garastasa uniewinniono, Pečiulevičiusa uniewinniono, Violetę Iljinych spotka podobny wyrok.&lt;br /&gt;A co z wyrokami w kwestii mniejszości narodowych? Sądy litewskie zakazują mniejszościom wywieszania swujęzycznych tabliczek z nazwami ulic (na co pozwala im ustawa o mniejszościach), motywując to ustawą o języku państwowym (która na nic w języku innym, niż litewski, nie zezwala). Sprawę do sądu w tej sprawie skierował namiestnik Rządu RL na powiat wileński Jurgis Jurkevičius. &lt;br /&gt;Z podobnych pobudek sądy nie pozwalają nazwać polskiej szkoły imieniem Emilii Plater, stwierdzając, że na Litwie może być tylko szkoła imienia Emilijos Pliaterytės.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Co robią struktury rządowe?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;"Kurier Wileński" w październiku 2007 roku opublikował artykuł Krzystofa Buchowskiego, historyka z Uniwersytetu Białostockiego, pt. "Jak Polak widział Litwina w okresie międzywojennym". Był to zapis odczytu profesora Buchowskiego z międzynarodowej konferencji historycznej, która odbyła się w Wilnie. Dotyczył międzywojennych stereotypów. Komisja Etyki Dziennikarzy i Wydawców stwierdziła, że "Kurier Wileński", publikując artykuł, podżega do nienawiści na tle narodowościowym. Dziennik zaskarżył decyzję Komisji do sądu, lecz ten utrzymał ją w mocy, argumentując to tym, że "czytelnicy dziennika nie są przygotowani do czytania takich artykułów, które nadają się do pism historycznych, lecz nie dzienników". Sprawa wciąż jest w toku.&lt;br /&gt;Natomiast ta sama Komisja, proszona o ocenę takich artykułów, jak "Wileńscy Polacy znów się natrącają", czy innych, otwarcie mówiących o mniejszości polskiej jako nielojalnej wobec Litwy piątej kolumnie, czy też komentarzy pod nimi o treściach takich, jak "spierdalajcie do swojej Polski", zawsze lakonicznie stwierdza, że "ten materiał nie narusza zasad kodeksu etyki dziennikarzy i wydawców". Żadnej decyzji niczym nie motywuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei rządowy Inspektor Etyki Dziennikarskiej Romas Gudaitis ukarał "Kurier Wileński" naganą za określenie Kazimierasa Garšvy (znanego z publicznych twierdzeń, że litewscy Polacy to "tylko spolonizowani Litwini", dążącego do likwidacji polskich szkół, delegalizacji polskiej partii et cetera) mianem "antypolskiego działacza".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Co robi rząd Litwy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marszałek Sejmu Litwy konsultuje sprawę pisowni nazwisk z językoznawcami, Kazimierasem Garšvą i znanymi ze skrajnie nacjonalistycznych poglądów posłami na Sejm RL, natomiast Rząd i Sejm niejednokrotnie w ciągu 18 lat niepodległości podejmowały próby likwidacji lub szkodzenia szkolnictwu mniejszości narodowych. Posłowie tacy, jak Gintaras Songaila (poseł rządzącej koalicji), bezkarnie rozpowszechniają w mediach kłamstwa na temat mniejszości polskiej na Litwie, partnerstwa strategicznego z Polską, i podżegają do waśni na tle narodowościowym, a do tytułu Człowieka Tolerancji 2008 jest nominowany Danius Žalimas, który publicznie kłamał, że "Karta Polaka uprawnia do nabycia polskiego obywatelstwa". Nie ma także absolutnie żadnej woli politycznej do rozwiązania sprzeczności prawnej w kwestii dwujęzycznych nazw ulic, sprawa pisowni nazwisk jest od 18 lat odwlekana, a nauczanie języka ojczystego jest ze szkół mniejszości narodowych systematycznie wypychane.&lt;br /&gt;W międzyczasie natomiast z państwowych pieniędzy (a więc także tych pochodzących z podatków, płaconych przez mniejszości narodowe) są utrzymywane i wydawane skrajnie nacjonalistyczne periodyki, takie jak "Voruta", "Varpas" i kilka(naście) innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy można więc twierdzić, że faszyzm jest polityką państwową Litwy? Nie. Są bowiem i w społeczeństwie, i w strukturach władzy, osoby światłe i inteligentne, które takie trendy zauważają i im się sprzeciwiają. Z pełną odpowiedzialnością jednak można powiedzieć, że polityka państwowa Litwy nosi pewne znamiona faszyzmu ze względu na niemałą ilość wpływowych, skrajnie nacjonalistycznych krzykaczy i społecznego przyzwolenia dla ich działalności.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-1032018739791079750?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MvXKWwAmo6E1ASvsnlLZTW8FNdM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MvXKWwAmo6E1ASvsnlLZTW8FNdM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MvXKWwAmo6E1ASvsnlLZTW8FNdM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MvXKWwAmo6E1ASvsnlLZTW8FNdM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/0TAzhUeP70E" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/0TAzhUeP70E/czy-faszyzm-jest-polityka-panstwowa.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/02/czy-faszyzm-jest-polityka-panstwowa.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-8867445057205194239</guid><pubDate>Sun, 25 Jan 2009 20:40:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-01-26T17:33:21.853+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polacy na Litwie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Vilnija</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">litewski nacjonalizm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Litwini nie zgadzają się na polskie nazwiska dla Polaków</title><description>&lt;p align="justify"&gt;Jak już informował "Kurier Wileński", 22 stycznia bieżącego roku odbyło się spotkanie przewodniczącego Sejmu Republiki Litewskiej Arūnasa Valinskasa w kwestii projektu ustawy o pisowni imion i nazwisk w dokumentach. Anons spotkania w oficjalnym harmonogramie pracy przewodniczącego &lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a href="#1nazw"&gt;1&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; wyglądał tak:&lt;/p&gt;O 13 w gabinecie roboczym omówi kwestię projektów ustaw o pisowni imion i nazwisk obywateli Republiki Litewskiej i położenie języka państwowego z językoznawcami i naukowcami. &lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a href="#2nazw"&gt;2&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;W spotkaniu udział brali: Kazimieras Garšva &lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a href="#3nazw"&gt;3&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt;, Vytautas Labutis, Pranas Kniūkšta &lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a href="#4nazw"&gt;4&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt;, Mindaugas Tamošiūnas, Gintautas Iešmantas, Povilas Mataitis, a także posłowie obecnej kadencji na Sejm RL Gintaras Songaila &lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a href="#5nazw"&gt;5&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; i Valdemaras Valkiūnas &lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a href="#6nazw"&gt;6&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Naturalnie nasuwają się pytania - dlaczego spotkanie dotyczyło dwóch odległych z pozoru tematów, takich, jak pisownia nazwisk i położenie języka państwowego, a także, co robili na spotkaniu posłowie, skoro miało być tylko z językoznawcami i naukowcami? I dlaczego nie został zaproszony żaden poseł, będący przedstawicielem mniejszości narodowych, a tylko osoby, które są zainteresowane tym, by mniejszości nie tylko nie mogły pisać swoich nazwisk poprawnie, ale wręcz by im je lituanizowano?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To staje się jasne po spotkaniu. Istnieją bowiem dwa projekty ustaw o pisowni nazwisk. Projekt rządowy &lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a href="#7nazw"&gt;7&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; dopuszcza możliwość pisania nazwisk nielitewskich w językach innych, niż litewski, ale w oparciu o alfabet łaciński. Natomiast drugi projekt, autorstwa posła Rytasa Kupčinskasa, nie tylko nie dopuszcza używania obcych znaków, ale także zakłada lituanizację samych nazwisk.&lt;br /&gt;By to zilustrować, posłużmy się klasycznym Kowalskim. Otóż przy dzisiejszym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;status quo&lt;/span&gt;, w paszporcie ma wpisane nazwisko Kovalski, a jego żona - Kovalska. Gdyby przyjęto projekt rządowy, mógłby sobie (wreszcie!) zmienić na Kowalski, a żona byłaby Kowalska. Gdyby jednak przyjęto ustawę Kupčinskasa, przy najbliższej okazji zmieniono by mu na Kovalskis, żonie na Kovalskienė, a córce na Kovalskytė. Przy czym ustawa zakłada także możliwość pełnej lituanizacji nazwisk - a więc niewykluczone, że mogliby mieć, odpowiednio, Kalvelis, Kalvelienė i Kalvelytė.&lt;br /&gt;Po spotkaniu jego uczestnicy jednogłośnie obwieszczają mediom, że językiem państwowym jest język litewski, mający od stu lat własny alfabet, i będący podstawą litewskiej państwowości, gwarantem niepodległości et cetera. Przyjęcie projektu rządowego byłoby więc, według uczestników, niekonstytucyjne, w dodatku kaleczyłoby język, wprowadzając do jego alfabetu nowe znaki &lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a href="#8nazw"&gt;8&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt;. W żadnym wypadku nie można projektu przyjąć, a najlepiej przyjąć projekt Kupčinskasa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle, jeśli chodzi o obietnice premiera Audriusa Kubiliusa podczas wizyty w Polsce, że jego koalicja jest "zdesperowana", by sprawę pisowni nazwisk Polakom załatwić. To także tyle, jeśli chodzi o zaklinanie rzeczywistości i mówienie, że Garšva to margines, z którym się żadna władza nie liczy, a litewskie władze jak najbardziej chcą w końcu nam pozwolić na tą poprawną pisownię naszych nazwisk. Litewska władza właśnie pokazała, na czyjej opinii jej zależy. I opinia ta została powtórzona przez wszystkie litewskie media.&lt;br /&gt;Polska powinna przestać wierzyć w obietnice, powtarzane od 18 lat przez kolejnych rządzących Litwą podczas kolejnych wizyt. Bo być robionym w balona przez 18 lat - to by było śmieszne, gdyby robiono nie nas. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;[&lt;a name="1nazw"&gt;1&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; http://www3.lrs.lt/pls/inter/w5_show?p_r=6124&amp;amp;p_k=1&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;[&lt;a name="2nazw"&gt;2&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; Oddzielenie naukowców od językoznawców ma znaczenie merytoryczne. Otóż większość litewskich językoznawców-lituanistów zamiast metody naukowej stosuje w swojej pracy metodę "nieważne, że nieprawdziwe, byle nie polskie". Nasuwa się także naturalnie pytanie, po co omawiać ustawę o pisowni nazwisk, a więc dóbr własnych obywateli, z językoznawcami.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;[&lt;a name="3nazw"&gt;3&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; Kazimieras Garšva jest doktorem językoznawstwa, założycielem i przewodniczącym organizacji "Vilnija", która głosi teorie, że Polaków na Litwie nie ma, a są tylko spolonizowani Litwini, których trzeba na powrót przywrócić na łono narodu; że zagrabionej przez sowietów ziemi Polakom zwracać nie trzeba, gdyż była im dawana w nagrodę za służbę w wojskach okupantów (chodzi o Żeligowskiego, a nie nazistów czy bolszewików, do których Litwini żalu o okupację nie mają); a także, że nalezy likwidować polskie szkoły, polskie organizacje społeczne, i zdelegalizować polską partię. Należy zaznaczyć, że Kazimieras Garšva to paranoik i notoryczny kłamca, wbrew rozsądkowi poważnie i z szacunkiem traktowany przez litewskie władze i media.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;[&lt;a name="4nazw"&gt;4&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; Językoznawca, większość jego publicystyki w czasopismie "Mokslo Lietuva" ("Naukowa Litwa") zajmują dyskusje o "polskich autonomistach", piątych kolumnach i niekonstytucyjności przestrzegania praw mniejszości&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;[&lt;a name="5nazw"&gt;5&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; Poseł z ramienia frakcji narodowej rządzącej partii Związek Ojczyzny - Chrześcijańscy Demokraci Litwy. Odpowiedzialny za rozdmuchanie afery o Kartę Polaka, autor wielu wypowiedzi bardzo nieprzychylnych Polakom na Litwie&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;[&lt;a name="6nazw"&gt;6&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; Poseł-przedsiębiorca z Birż. Do niedawna obywatel Łotwy, nazywający się Voldemars Valkuns. Wydalony z partii socjaldemokratów, kontrowersyjny milioner.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;[&lt;a name="7nazw"&gt;7&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; To właśnie ten projekt, o którego realizację koalicja jest "zdesperowana", mówiąc słowami premiera.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;[&lt;a name="8nazw"&gt;8&lt;/a&gt;]&lt;/span&gt; Teoria o modyfikowaniu litewskiego alfabetu została wymyślona przez Kazimierasa Garšvę i jest chętnie powtarzana przez media. Przy czym jest to kłamstwo (nie jedyne zresztą, jakie pada z ust Garšvy), gdyż rządowy projekt ustawy zakłada, że osoba, nie będąca Litwinem, ma prawo zmienić nazwisko na napisane "literami języka jego narodowości". Nie ma nigdzie mowy o jakimkolwiek zmienianiu języka litewskiego czy jego alfabetu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-8867445057205194239?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UayWH89fdhGFO50nj8C24jcMAxc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UayWH89fdhGFO50nj8C24jcMAxc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UayWH89fdhGFO50nj8C24jcMAxc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UayWH89fdhGFO50nj8C24jcMAxc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/JylKjxhqQIM" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/JylKjxhqQIM/litewska-wadza-nie-zgadza-si-na-polskie.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>23</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/01/litewska-wadza-nie-zgadza-si-na-polskie.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-422856111691147456</guid><pubDate>Sun, 18 Jan 2009 23:28:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-01-19T02:12:45.203+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">IT</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">media</category><title>Zmiany strony internetowej "Rzeczpospolitej"</title><description>&lt;p align=justify&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/"&gt;Strona internetowa&lt;/a&gt; dziennika "Rzeczpospolita" przeszła drugą już zmianę szaty graficznej. Równie nieudaną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strona zrobiła się bardziej kolorowa, bardziej błyszcząca, a jednocześnie bardziej przypomina informacyjną sieczkę. Zmiany nie wychodzą dziennikowi na dobre. Już od początku rażą zbyt duże tytuły, chaotyczna nawigacja i duża ilość białych plam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobną kwestią jest też eksponowanie i cytowanie fragmentów (bez tytułów, a więc nierzadko możliwości połapania się, o co autorom chodzi) blogów dziennikarzy "Rzeczpospolitej" - teksty z których następnie są jeszcze drukowane w papierowym wydaniu. Świadczy to o zupełnym braku zrozumienia przez decyndetów z "Rzepy" idei bloga, jako medium dla wyrażania subiektywnych opinii, nierzadko przez tych, kogo tradycyjne media nie drukują, nierzadko w formie o wiele swobodniejszej, wymykającej się rygorom dziennikarstwa sensu stricte. &lt;br /&gt;Bo rozumiem blogi dziennikarzy, jak na przykład blog &lt;a href="http://passent.blog.polityka.pl/"&gt;Daniela Passenta&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://halibutt.pl/"&gt;Krzysztofa Machockiego&lt;/a&gt;, którzy blogi piszą przede wszystkim jako Daniel Passent i Krzysztof Machocki, a nie jako dziennikarz "&lt;a href="http://www.polityka.pl/"&gt;Polityki&lt;/a&gt;" i redaktor naczelny "&lt;a href="http://www.pulsraszyna.waw.pl/"&gt;Pulsu Raszyna&lt;/a&gt;", i prowadzenie blogów nie wchodzi w zakres ich obowiązków służbowych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;A co mamy na stronie "Rzepy"?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cztery blogi dziennikarzy, w tym Bronisława Wildsteina i Rafała A. Ziemkiewicza - obaj zaczynali w literaturze, podobno dobrze się zapowiadali, po czym nieco się przekwalifikowali, by stać się bardzo miernymi dziennikarzami. Wildstein, nie ukrywajmy, po prostu odrywa kupony od listy, nazwanej jego nazwiskiem, i wciąż drąży praktycznie jeden temat - jaka lustracja jest ważna [&lt;a href="#1rp"&gt;1&lt;/a&gt;] i jaki IPN jest prężny i niezależny [&lt;a href="#2rp"&gt;2&lt;/a&gt;]. A Ziemkiewicz, swoją drogą straszny chałturszczyk [&lt;a href="#3rp"&gt;3&lt;/a&gt;], robi to, co umie, czyli dowala "Gazecie Wyborczej" i lewicy. Na prywatne blogi to pasuje, jak najbardziej, ale kiedy piszą ją dziennikarze "Rzeczpospolitej" jako dziennikarze właśnie "Rzeczpospolitej", a "Rzeczpospolita" to firmuje swoim autorytetem (lub tym, co po nim zostało), nie wygląda to poważnie. A najbardziej niepoważnie wygląda na tym tle właśnie "Rzepa". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I naprawdę szkoda, że się ostatnio temu dziennikowi, którego pierwszym niezależnym redaktorem naczelnym był wielki wizjoner i mistrz polskiego dziennikarstwa Dariusz Fikus, tak źle powodzi. Wygląda na to, że jedyną trafną decyzją kierownictwa "Rzeczpospolitej" w ostatnich latach była ta o zmniejszeniu formatu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----------------------------------------------------------&lt;br /&gt;[&lt;a name="1rp"&gt;1&lt;/a&gt;] jest&lt;br /&gt;[&lt;a name="2rp"&gt;2&lt;/a&gt;] nie jest&lt;br /&gt;[&lt;a name="3rp"&gt;3&lt;/a&gt;] potrafi ten sam tekst wydrukować w "Rzepie" i "Gazecie polskiej", i na ten sam temat to samo gadać jeszcze w swoich programach. Finansowo to chyba źle na tym nie wychodzi, ale czy wypada?&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-422856111691147456?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ThBAyh9wAh6Ui5qJy_xRFpMBuPo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ThBAyh9wAh6Ui5qJy_xRFpMBuPo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ThBAyh9wAh6Ui5qJy_xRFpMBuPo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ThBAyh9wAh6Ui5qJy_xRFpMBuPo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/TxyY-jjo1Qs" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/TxyY-jjo1Qs/zmiany-strony-internetowej.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/01/zmiany-strony-internetowej.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-1610051771633474758</guid><pubDate>Sat, 17 Jan 2009 14:48:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-01-21T03:51:09.946+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Wilno</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Litwa</category><title>Zamieszki pod Sejmem Litwy</title><description>&lt;p align="justify"&gt;Kilka dni temu była Ryga. W międzyczasie - Sofia. W piątek przyszła kolej na Wilno. Zaplanowana pokojowa manifestacja związków zawodowych się odbyła (chociaż część postulatów była co najmniej dziwnie sformułowana, co sprawiało wrażenie, że związki nie bardzo wiedzą, o co prostestują), po czym nastąpiły zamieszki, których podobno nikt się nie spodziewał. Ja rozumiem, że Litwini to naród z natury potulny i leniwy, który w mordę raczej da krowie, niż władzy, ale że ślepy, to się dowiedziałem po raz pierwszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamieszki były planowane. Przez cały tydzień w pobliskiej mordowni "Liepų kelias" i obok zbierało się dresiarstwo [&lt;a href="#1"&gt;1&lt;/a&gt;] (notabene - rosyjskojęzyczne, bo innego na Lipówce dresiarstwa nie ma) z okolic, przede wszystkim z Nowego Świata [&lt;a href="#2"&gt;2&lt;/a&gt;] i ulicy Dzūkų [&lt;a href="#3"&gt;3&lt;/a&gt;] - które się tam zbiera zawsze, ale teraz się zbierało i oznajmiało wszystkim, że w piątek "się zbiorą wszyscy nasi, "realnyje pacany", i pokażem etamu jebanemu "prawitielstwu"". I nawet innych zapraszano do przyłączenia się. Podobne gadki wśród drechów, dziwnym trafem też w większości rosyjskojęzycznych, słyszeli moi znajomi z Szeszkini, Karolinek, Nowego Miasta (na jego terenie leży słynna Krasnucha) i Żyrmun. Więc wiadomo było zawczasu, że zamieszki będą miały miejsce.[&lt;a href="#4"&gt;4&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Same zamieszki natomiast nosiły znamiona pewnej organizacji. Kilkanaście osób przez cały czas biegało do znajdującego sie naprzeciw Sejmu sklepu po jajka, kupowało po kilka paczek, po czym rozdawało je protestującym. Kolega mówi, że jemu proponowano jajka po rosyjsku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_wTWLZFLboVE/SXH-d3xpoSI/AAAAAAAAALQ/0eFXLLyneZ4/s1600-h/3940906_DdFXN0.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 134px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_wTWLZFLboVE/SXH-d3xpoSI/AAAAAAAAALQ/0eFXLLyneZ4/s200/3940906_DdFXN0.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5292290826278904098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;By sprawie dodać smaczku, okazuje się, ze w stronę Sejmu także strzelano ostrą amunicją [&lt;a href="#5"&gt;5&lt;/a&gt;] (policja po wstępnej ekspertyzie twierdzi, że najprawdopodobniej z pistoletu). Kto, skąd, z jakiej broni - na razie nie ustalono. Zdjęcie pochodzi z Delfi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Konsekwencje zamieszek dla mniejszości polskiej na Litwie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobne zamieszki pod Sejmem w 1990 roku organizowała organizacja "Jedinstvo" ("Jedność"), dowodzony przez niejakiego Iwanowa "ruch społeczny", sprzeciwiający się wystąpieniu Litwy z ZSRS. Także "Jedinstvo" stało za pomysłem "Solecznickiej Sowieckiej Republiki Autonomicznej". Mimo że większość członków "Jedinstva" stanowili Rosjanie, a znakomita większość Polaków pomysłu autonomii sowieckiej nie poparła, to właśnie Polacy przy każdej okazji w ciągu ostatnich 18 lat dostawali za to bęcki. Wystarczy przypomnieć rozpędzenie polskich samorządów w 1991 roku, zarządy komisaryczne, czy ciągłe nazywanie mniejszości polskiej piątą kolumną.&lt;br /&gt;Jak na razie "polskich" akcentów w doniesieniach medialnych o wydarzeniach nie było. I trzymam kciuki, że nie będzie, chociaż dużo komu na nich mocno zależy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla wielu bowiem Litwinów, wierzących w mit, że Polacy na Litwie mówią językiem "po prostu", czyli zbitkiem zbastardyzowanej polszczyzny, ruszczyzny i białoruskiej składni, jesteśmy także częścią ludności "rosyjskojęzycznej". Wrażenie pogłębia także głupota naszej partii, AWPL, jak najbardziej prorosyjskiej. Większość partii litewskich wydała już oświadczenia, potępiające zamieszki. AWPL także powinna. I to nawet aktywniej, niż pozostałe partie. Powinna pokazać, że Polacy na Litwie także odcinają się od chuliganizmu i zachowań przestępczych. W przeciwnym wypadku grozić nam może powtórka z "Jedinstva".&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a name="1"&gt;1&lt;/a&gt;] Ktoś, kto choć trochę podróżował, zauważy zapewne, że dresiarstwo jest zjawiskiem unikalnym, występującym tylko w przestrzeni posowieckiej (ZSRS + kraje bloku socjalistycznego). Owszem, oprychy występują w każdym społeczeństwie, także na Zachodzie - ale dresy, we wszystkich odmianach charakteryzujące się nienawiścią do wszystkiego, co nie jest nimi, do rządu, pracy, intelektualistów, długowłosych, jakiejkolwiek inności, a zarazem tęsknotą do Sojuzu i bezgraniczną miłością do wszystkiego, co rosyjskie - istnieją tylko u nas. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a name="2"&gt;2&lt;/a&gt;] Naujininkai, jeśli ktoś nie wie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a name="3"&gt;3&lt;/a&gt;] Jeszcze za carów, kiedy naszych politycznych wysyłano na Syberię, ichnich kryminalnych wysyłano tutaj. Na ulicę Dzūkų. I dzisiaj nadal, obok normalnych ludzi, mieszkają tam potomkowie kazirodczych związków morderców i kurew, rabusiów i morderczyń, szalonych rosyjskich mesjanistów i rewolucjonistek-nimfomanek. Wyposażonych w zabójczy zestaw wad genetycznych, upośledzeń umysłowych i psychopatycznych skłonności, reputacja oprychów z Dzūkų sięgała nawet Nowej Wilejki i rejonowych wiosek.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a name="4"&gt;4&lt;/a&gt;] Swoją drogą, mnie trochę dziwi, że nie jest prowadzony żaden monitoring tych środowisk, w których zazwyczaj kwitnie przestępczość, ani ich, publicznie przecież dostępnych, forów internetowych. Neonaziści Mindaugasa Murzy zawczasu na swoim forum namawiali do przybycia.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;[&lt;a name="5"&gt;5&lt;/a&gt;] "Kula gumowa" (która nie jest kulą per se, a pociskiem, umieszczonym w specjalnym woreczku), której zadaniem jest rozłożenie siły uderzenia pocisku na jak największej powierzchni, zrobiłaby raczej dziurę podobną do tej dużej.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-1610051771633474758?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ng3aquf5FA1ZfK6ePmmF44cZp2w/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ng3aquf5FA1ZfK6ePmmF44cZp2w/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ng3aquf5FA1ZfK6ePmmF44cZp2w/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ng3aquf5FA1ZfK6ePmmF44cZp2w/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/0t8mVw5ogxk" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/0t8mVw5ogxk/zamieszki-pod-sejmem-litwy.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_wTWLZFLboVE/SXH-d3xpoSI/AAAAAAAAALQ/0eFXLLyneZ4/s72-c/3940906_DdFXN0.jpeg" height="72" width="72" /><thr:total>22</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/01/zamieszki-pod-sejmem-litwy.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-12071214.post-4559878510717076071</guid><pubDate>Sat, 17 Jan 2009 12:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-04-08T16:22:59.004+03:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komputery</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Open Source</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Open*</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">IT</category><title>Odyseja z OpenSolaris - cz.2</title><description>&lt;p align="justify"&gt;Instalacja przebiegła pomyślnie. Co prawda, trwała nieco długaśnie, jak gdybym instalował Vistę, a nie Unixa, ale niech będzie. Po installu i ponownym uruchomieniu wita mnie gustowne okienko powitalne. Fajnie.&lt;br /&gt;Pierwszy zgrzyt to window manager. Bo rozumiem, że ludzie chcą być nowocześni i tak dalej, ale żeby od razu dawać Compiz'a? Come on! By dodać ból do zniewagi, okazuje się, że w repozytoriach nie ma leciutkiego window managera Openbox, ani żadnych instrukcji, jak się pozbyć Compiz'a*. No niech będzie, chociaż na dzień dobry komputer żre mi niemal 500 MB pamięci operacyjnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi zgrzyt, i to najpoważniejszy, to menedżer oprogramowania. Jest fatalny. Nazwy pakietów są pozmieniane (na przykład pakiet, który się WSZĘDZIE nazywa autoconf, tu nazywa się SWNaconf), jest ich mało, bez opisów, a graficzne narzędzie do nimi zarządzania jest do chrzanu. Poza tym, dziwna jest konstrukcja menedżera. Gdy wcisnąłem "Update All", przez półtora godziny "sprawdzał zależności". Na Gentoo nigdy nie zajmuje to więcej, niż pół minuty. Zresztą, graficznym narzędziem i tak aktualizacji nie dokonałem. Konsolowy frontend do menedżera też nie jest lepszy. Wyszukiwanie nie daje wyników, nigdy też nie informuje mnie, że nic nie znaleziono, a prędkość ściągania też jest do kitu. W odróżnieniu od Gentoo package manager nie obsługuje równoległych procesów (co dziwi, mając na uwadze, że architektura SPARC, z myślą o której był tworzony Solaris, przecież opiera się właśnie o równoległość procesów i wielowątkowość), ani też nie informuje, co właśnie robi. Mam takie wrażenie, że ipkg (bo tak nazywa się menedżer oprogramowania) oparto chyba na Windows Update.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Beznadziejny jest też system zarządzania układami klawiatury. Za cholerę nie mogę go rozgryźć, ani też zrozumieć, czemu Sun musiał wynajdować od nowa koło, skoro X.org (to na nim chodzi powłoga graficzna OpenSolarisa) na starcie ma genialnego własnego menedźera układów?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są też rzeczy, które mnie już na starcie mile zaskoczyły. Niesamowicie wygodnie można szybko udostępniać katalogi za pośrednictwem protokołu NFS - nie zetknąłem się jeszcze z czymś takim na żadnym Linuksie. A to naprawdę superowa rzecz - kilkoma kliknięciami sobie ustalamy, jaki folder udostępniamy, kto ma prawo doń wchodzić i co może robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inną faną rzeczą jest możliwość zainstalowania całego AMP (Apache + MySQL + PHP) jako jednego pakietu, co przebiega dosyć sprawnie. Plusem jest także to, że w odróżnieniu od takiego Ubuntu, OpenSolaris nie ma na starcie zainstalowanego OpenOffice'a. I, w odróżnieniu od Ubuntu, nie wciska kitów, że to integralna część systemu, której nie wolno usunąć. Mała rzecz, a cieszy (szkoda tylko, że z Compiz'em jest jak w Ubuntu)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast absolutną rewelacją dla mnie jest usługa Time Slider, unikalna dla OpenSolaris (chociaż ostatnio i FreeBSD, i Mac OS X załatwiły sobie wsparcie dla ZFS). Otóż korzysta to z jednej z możliwość ZFS (seamless snapshots). A graficznie wygląda to tak, że w menedżerze plików mamy taki suwaczek, który pozwala nam, niczym w maszynie czasu, poruszać się między kopiami zapasowymi. We wtorek skasowaliśmy jeden dokument, w środę - drugi, a dzisiaj napisaliśmy maila i chcielibyśmy je załączyć? Żaden problem. Przesuwamy suwaczek do kopii zapasowej z wtorku, wyciągamy dokument na pulpit, posuwamy się do środy, odzyskujemy dokument - i voila! Więcej informacji &lt;a href="http://blogs.sun.com/erwann/entry/time_slider_screencast"&gt;TU&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://blogs.sun.com/erwann/entry/zfs_on_the_desktop_zfs"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo ewidentnych wad, wynikających bardziej z decyzji marketingowych, niż technicznych, OpenSolaris ma jednak także ogromne plusy. Więc dam jeszcze tej zabawce szansę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięki chwili:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Saturnus - A Poem (Written In Moonlight)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;* Compiz to menedżer okienek, ale taki efekciarski. Wiecie - te falujące przy przenoszeniu okien ramki, błyszczący kursor, takie rzeczy. Znany z tego, że wygląda lepiej, a zasobów pożera mniej, niż analogiczne bajery Visty. Efekty można wyłączyć, ale i tak wolałbym coś lżejszego.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "pub-5306365004747856";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
google_ad_format = "468x60_as";
google_ad_type = "text_image";
google_ad_channel = "";
google_color_border = "336699";
google_color_bg = "FFFFFF";
google_color_link = "0000FF";
google_color_text = "000000";
google_color_url = "008000";
//--&gt;&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
  src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12071214-4559878510717076071?l=abdullakh.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6sann4DPcISie-guLHTur4TOAY8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6sann4DPcISie-guLHTur4TOAY8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6sann4DPcISie-guLHTur4TOAY8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6sann4DPcISie-guLHTur4TOAY8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/GOiT/~4/85xYUw84jcA" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feeds.kurierwilenski.lt/~r/blogspot/GOiT/~3/85xYUw84jcA/odyseja-z-opensolaris-cz2.html</link><author>noreply@blogger.com (klon-immor[t]al)</author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://abdullakh.blogspot.com/2009/01/odyseja-z-opensolaris-cz2.html</feedburner:origLink></item></channel></rss>

